50. Dywizja Piechoty w walkach o Oleśnicę

01.10.2010 r.

50. dywizja piechoty wchodząca w skład 73. Korpusu Piechoty, dowodzonego przez generała gen. SASKIJE MARTIROSJANA, działałająca w składzie 52. Armii, prowadziła walki bezpośrednio na kierunku Oleśnicy. Pokazałem to na mapce.

Przybliżone kierunki działania trzech dywizji narysowałem w oparciu o informacje zawarte w artykule R. Majewskiego [ 2 ], [ 3 ], [ 4 ], [ 5 ]. O pozostałych dwóch dywizjach (254 i 294) wiadomo, że w ciężkich walkach prowadzonych 22- 25 stycznia doszły w okolice Oleśnicy, zamknęły pierścień okrążenia wokół miasta i tym samym utrudniły przebijanie się okrążonych w Oleśnicy oddziałom w kierunku Wrocławia.

Na temat walk 254. dyw., istnieje książka. Niewiele w niej szczegółów, na stronie 93-94 nieco napisano o walkach na ziemi oleśnickiej, kilka zdań napisano o walkach pod Jemielną, gdzie dywizja poniosła duże straty. Zapewne istnieje książka o działaniach 294. dywizji.

O 50. dyw., która miała zadanie zdobyć Oleśnicę, także napisano książkę [1], [2]. (książki odnalazł Marek Włodarczyk). W niej na trzech stronach opisano działania dywizji w dniach 23 i 24 stycznia 1945 roku. W skład dywizji wchodziły 2, 49 i 359 pułki piechoty i 202 pułk artylerii. W książkach, które mają opisać całą historię dywizji trudno oczekiwać szczegółów. One pojawiają się dopiero w opisach zwykłych żołnierzy lub w opisach ich czynów. Niżej dwa przykłady:

Bohater Związku Radzieckiego Paweł Michajłowicz Zajcew służył w 359. pułku, 50. dywizji piechoty, która zdobywała Oleśnicę. W trakcie walk o miasto samodzielnie zlikwidował 6. żołnierzy niemieckich. http://www.warheroes.ru/hero/hero.asp?Hero_id=12951

Żołnierz - dowódca plutonu, opisuje działania 9. kompanii 359. pułku z 50. dywizji piechoty. Oleśnica wg niego była ważnym punktem oporu, zamykającym drogę do Odry i dalej na zachód. Rano podczas silnej śnieżnej zawieruchy rozpoczęli atak na Oleśnicę, poprzez lotnisko. Niemcy zostali zaskoczeni pojawieniem się czerwonoaramistów i dlatego zajęto je bez walki. Następnie mieli zająć cmentarz, otwierający drogę do miasta. W zdobyciu cmentarza pomogli im artylerzyści, niszcząc kilka niemieckich czołgów. Następnym zadaniem kompanii było rozpoznanie, obrony miasta - siły przeciwnika i ich rozmieszczenie. Brali udział w zdobywaniu miasta. Po jego zajęciu poszli dalej w kierunku Wrocławia. http://smi.lanta-net.ru/pressa/trudovaya_slava/28186--23-9785-ot-3-ijunja-2010-g.-nashi-znamenitye.html

Co piszą o walkach 50. dywizji - historycy, autorzy omawianej książki?

22 stycznia 1945 r. dywizja weszła w granice Niemiec, przemieszczając się w trakcie operacji wiślańsko-odrzańskiej z prędkością 25 km dziennie. Ostatecznym celem dywizji było dotarcie do Odry w rejonie Kotowic i być gotowym do jej forsowania. 24 stycznia (wg dowódcy Korpusu - 23 stycznia) - dywizja dostała zadanie zdobycia Oleśnicy. Wieczorem 2. i 359. pułk atakowały miasto od południowego wschodu - czyli okolic obecnego ZNTK. Napisano, że miasta broniły 269. dywizja piechoty i 17. dywizja pancerna, co nie było prawdą. W mieście był tylko jeden z pułków tej dywizji i jej oddziały przeciwlotnicze. Pozostali obrońcy to rozbitki jednostek oleśnickich (8 zapasowego pułku kawalerii i 332 zapasowego pułku grenadierów) oraz wielu innych.

Autorzy książki stwierdzają, że fanatycznie nastrojeni obrońcy nie chcieli się poddawać. Podstawę obrony miasta stanowiły dobrze usytuowane punkty oporu rozmieszczone w budynkach. Szczególnie silny opór napotykano w tych, znajdujących się na rogach ulic, z których można było ostrzeliwać przynajmniej dwie ulice. Większość punktów obrony znajdowała się na parterach domów, w wysokich piwnicach lub na dachach. System ostrzału był tak dobrany, aby dostęp do każdego budynku pokryć ogniem różnego rodzaju uzbrojenia. Wejścia do nich minowano, a wewnątrz umieszczano miny-pułapki. Walki trwały całą noc, dochodziło do walki wręcz. 25 stycznia rano (wg innych, także Niemców - 24 stycznia) Niemcy dalej się bronili i dochodziło do kontrataków.

Aby złamać opór Niemców, w skład obu atakujących pułków wprowadzono dwa dywizjony artyleryjskie ze składu 202. pułku artylerii oraz samodzielny dywizjon armat samobieżnych SAU. 49. pułk otrzymał zadanie przemieścić się od południa, bardziej na zachód miasta, przecinając drogi ewakuacji Niemców z miasta.

Dalej trwały walki w mieście. Szczególnie zasłużyła się 3. kompania 359. pułku zajmując kilka budynków, zabijając przy tym ok. 50 żołnierzy niemieckich. Opisano czyn jednego żołnierza, który zniszczył karabin maszynowy znajdujący się na dachu jednego z bydynków. Ok. godz 16.00 - 49. pułk po obejściu miasta, znalazł się w jego zachodniej części. Niemcy zaczęli wycofywać się z miasta porzucając rannych, broń i sprzęt. W bojach o miasto dywizja zniszczyła 21 czołgów i ponad 1000 żołnierzy i oficerów.

Tyle skrótowego przedstawienia "oleśnickiej historii" tej dywizji. Jest w niej najpewniej wiele przesady w stwierdzeniu, że Oleśnica była prawie fortecą. Podane straty Niemców dotyczą zapewne walk począwszy od 22 stycznia (Niemcy podają, że w trakcie ich trwania, całe ich kompanie były wybijane "do nogi"). Autorzy tej książki podają inne informacje, niż dowódca korpusu, a te z kolei, różnią się w opiniach (daty) ze wspomnieniami niemieckich żołnierzy i dowódców.

Tak więc, dalej nie mamy prawdziwego obrazu walk o Oleśnicę, chociaż zbliżamy się ku temu. Oczekuje się, że w rosyjskim internecie w najbliższych miesiącach pojawią się historyczne materiały dotyczące operacji wiślańsko- odrzańskiej. Można oczekiwać, że wtedy poznamy więcej prawdziwej informacji.

Zbieżne
Walki w Oleśnicy
Rosyjskie wspomnienia o Oels