Ostatnie koszary Armii Radzieckiej w Oleśnicy

Ten, pokazany niżej, niepozorny budynek przy ul. Wrocławskiej, nieopodal Banku Spółdzielczego był "koszarowcem" jednostki Armii Radzieckiej w latach 1945 -1956.


Ostatni "koszarowiec" A. R. w Oleśnicy.

Wg opowieści Marka Górnickiego, który mieszka w sąsiednim domu - stacjonował w nim pluton żołnierzy łączności (ok. 30 osób) pod dowództwem porucznika. Obsługiwali oni jakieś urządzenia łaczności (radiolinię?), umieszczone w byłym zajeździe Miasto Brunszwik (zajazd wzmiankowany już w 1837 r., istniejący po drugiej stronie ulicy, na rogu ul. Ogrodowej.).

Okoliczne dzieci miło wspominają to sąsiedztwo, a to dzięki letniemu kinu, które urządzali sobie żołnierze na podwórzu posesji. Rozwieszano na garażu prześcieradło i wyświetlano filmy, na które dzieci mogły przychodzić. Niektórzy do dzisiaj wspominają wspaniałe ruskie pierogi, którymi ich częstowano.

Jednak początki ich stacjonowania także wspominano z obawą. Potrafili nocą przyjść (z bronią) do sasiednich domów i żądać wódki. Prowadzili również handel wymienny - wymieniali sprzęt wojskowy za spirytus. Zdarzało się, że po wytrzeźwieniu przychodzili sprzęt odebrać.

Wyjechali w 1956 r. Nie wiadomo czy to było związane z sytuacją polityczną w Polsce, czy może ich urządzenia, w związku z rozwojem systemów łączności, stały się przestarzałe. Wtedy też władze miejskie kazały rozebrać zajazd Miasto Brunszwik, który wcześniej częściowo wyremontowano.

W historii zamku wspomina się o dwóch żołnierzach radzieckich - łącznościowcach, którzy podczas pożaru piwnic zamku w 1946 r. zostali poparzeni podczas gaszenia pożaru, który wywołali jakoby wysiedlani Niemcy (w zamku był punkt repatriacyjny).

Z takich niewielkich opowiastek powstaje także historia miasta.