Jerzy Andrzej Pyzik
Rozgłos nr 3 z 1994


Z przeszłości Oleśnicy u jej okolic
Oleśnica - pochodzenie nazwy

Pierwsza wzmianka o Oleśnicy pochodzi z roku 1189. Wówczas to biskup wrocławski Żyrosław II wystawił w miejscowości Olesniz / czytaj: Olesznic/ dokument dla zakonu rycerskiego joanitów.

W 1193 wśród posiadłości klasztoru kanoników regularnych NMP na Piasku we Wrocławiu zostaje wymieniona wieś (Villa) Olesnich, poprzednio własność Cieszybora względnie Wszebora; w innym dokumencie z tegoż roku jest mowa o wsi Oleśnic. Kolejny dokument z roku 1204 wzmiankuje o wsi Holesnicha Coseborij (t.j. Olesznica Cieszybora) jako własność ww. klasztoru. Należy zaznaczyć, że jedynie informacja z roku 1189 dotyczy naszej Oleśnicy, będącej własnością panującego. Wobec tego, o jakiej miejscowości mówią następne? Odpowiedź jest następująca: darem Cieszybora dla klasztoru na Piasku we Wrocławiu była wieś położona na południowy-zachód od Oleśnicy nosząca współcześnie nazwę Oleśniczka (po niemiecku nazywana Klein-Oels).

Powstaje następujące pytanie: dlaczegóż to kiedyś obydwie miejscowości nosiły identyczną nazwę? Jeśli spojrzymy na mapę, to zauważymy, że znajduj ą się one nad tą samą rzeką (obecnie właściwie rzeczką), która oficjalnie nosi nazwę Oleśnica względnie potok Oleśnica, potocznie bywa określana jako Oleśniczanka lub Oleśniczka. Fakt ten rozstrzyga pochodzenie nazwy Oleśnica, informuje bowiem, że najpierw została nazwana rzeka, następnie jej nazwę przeniesiono na dwie różne położone przy niej i niedaleko od siebie miejscowości. Jest to więc nazwa odrzeczna, czyli kategorii tzw. topograficznych. Co oznaczała dawniej nazwa Oleśnica, a ściślej Olesznica, która to forma przez tzw. upodobnienie fonetyczne przyjęła z czasem postać późniejszą? Najczęściej mówi się, że nazwa powyższa wywodzi się od wyrazu olcha. Otóż nie jest to zbyt precyzyjna odpowiedź; gdyż wówczas nazwa brzmiałaby Olechnica. Natomiast podstawą był niewątpliwie wariant terminu olcha, mianowicie olsza; a więc oleszna woda, rzeka = Olesznica.

Tak więc nazwa rzeki Oleśnica bezpośrednio wzięła się od wyróżniającej ją cechy, a mianowicie faktu, że płynęła wśród gęsto porastających jej brzegi olsz, ściślej olszyn. To jednoznacznie wskazuje na podmokłe, bagniste brzegi rzeki, niezwykle dogodne dla rozwoju tych drzew.
Należałoby również wyjaśnić pochodzenie niemieckiej postaci nazwy naszego miasta, czyli Oels. W XIV - wiecznych dokumentach łacińskich spotykamy następujące formy: Olznicz, Olsnicz oraz Olsnitz. Od XV w. pojawia się postać (w dokumentach w języku niemieckim) Olsin, Olssen, Olsen. Na XVII-wiecznych panoramach Oleśnicy widnieje Olsse lub Olse. Żyjący na przełomie XVII i XVIII w. Jan Sinapius posługuje się takimi formami jak Oels, Oelss i Oelsse.

Rozważając ten problem stale musimy pamiętać o skomplikowanej przeszłości Śląska, który w XIV w. odpadł od Polski, a powrócił niemal w całości dopiero w 1945 r. Od XIII w. znajdowal się pod niemiecką presją kulturalno-językową, co m.in. wyraziło się w postępującym niemczeniu nazewnictwa.

Punktem wyjścia była polska z pochodzenia nazwa Oleśnica, która w ustach Niemców uległa uproszczeniu i po utracie końcowej części - być może w wyniku świadomego wyboru, aby zatrzeć ślad polskości nazwy - przybrała postać Oels. Należy podkreślić, że przeważająca liczebnie do XVIII w. ludność polska okolic Oleśnicy, używała nazwy Olesznica względnie Oleśnica, podobnie jak to zresztą było w Królestwie Polskim, późniejszej Rzeczypospolitej, której granica była odległa od Oleśnicy około 50 km.

Mam prawo mówić o świadomym przekształceniu nazwy Oleśnica, nazwy Oleśnica, gdyż miasto - zresztą niewielkie - było z całą pewnością od XVII w., a być może już i w XVI w. silnym gniazdem niemczyzny, wzmocnionej politycznie przez zniemczoną, niegdyś czeską dynastię Podiebradów i już czysto niemiecką dynastię Wuerttembergów. Ponadto niemiecki z oblicza narodowego - wśród miejskich władz wyższych -protestantyzm, panujący w ówczesnym księstwie oleśnickim, był jednoznacznie antypolski. Przekonał się o tym dowodnie polski pastor Jerzy Bock.

Jan Sinapius, autor Olsinographii, znający dobrze język polski, w sposób naukowy obalił argumentację tych, którzy wskazywali na niemiecki termin Erle względnie Oerle (czyli właśnie olcha po niemiecku) jako postać wyjściową nazwy Oleśnicy, która następnie przez formy pośrednie doszła podobno do postaci Oelss. Sam Sinapius potwierdzając polskość źródła upatrywał w łacinie.

Niemcy próbowali ponadto, mając świadomość niewątpliwej polskości nazwy Oleśnica, sięgnąć do pseudonaukowych dowodów po to, aby mieć podstawę do mówienia, że jakoby byli w postaci starożytnych Germanów na Śląsku przed Słowianami, którzy ich stąd następnie wyparli. I tak oto w średniowieczu Niemcy wracają do "swojej dawnej" śląskiej ojczyzny.
W XIX w. niemieccy uczeni wskazywali na dwa ludy od których miała wywodzić się nazwa Oleśnicy. Historyk rzymski Tacyt, żyjący na przełomie I i II w. po Chrystusie, wymienia lud Elisiów żyjący w Europie środkowej. Tenże historyk wymienia również plemię Osi (Osowie), także bez ścisłej lokalizacji. Oczywiście zdaniem Niemców nazwy te miały być później zniekształcone przez Słowian, którzy przyswoili je sobie w postaci Oleśnica.

Pikanterii tym zabiegom może dodać fakt, że w Niemczech pomiędzy Chemnitz a Zwickau -niedaleko granicy z Czechami - leżą dwa nieduże miasta o znajomo brzmiącej nazwie - Oelsnitz. Ponieważ Słowian zgermanizowano tam już dawno, zwolennicy szczególnej roli dziejowej Germanów nie przypisywali do tych Oleśnic ani Elisiów, ani Osów czy też kogokolwiek innego. Tam więc spod powierzchownej germanizacji nazw przebija się w sposób jednoznaczny ich słowiański rodowód.
Podobny tok postępowania był jednak nie do przyjęcia niedaleko dawnej granicy przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, na obszarze do którego Polacy rościli sobie pretensje i który jeszcze w XIX w. był zamieszkany przez znaczącą liczbę polskich Ślązaków. Oleśnica jako rezydencjonalne miasto niemieckich książąt nie mogła nosić nazwy, która była nazbyt nieniemiecka.
Jerzy Andrzej Pyzik

Post scriptum (do wydania gazetowego)
Czytelnikom artykułu o pochodzeniu nazwy Oleśnicy należy się kilka wyjaśnień. Pomijając nieliczne - na szczęście - braki literowe, z tym jednak, że zakon o którym była mowa w tekście to jannici, muszę dodać kilka istotnych uzupełnień. Tam gdzie jest mowa o „niemieckim z oblicza narodowego protestantyzmie" to fakt i dotyczy miejskich WARSTW wyższych, a nie władz! Bowiem i co to mogłyby być za (ewentualne) „miejskie władze niższe"! Po drugie po informacji o ludzie Elisiów, brak jest ważnego fragmentu, który brzmi: „...ale nie wskazuje, aby mieli oni swoje siedziby właśnie na Śląsku". Ponadto przy omawianiu poglądów Sinapiusa odpowiedni fragment powinien brzmieć następująco: „..żródła jej upatrywał...".
Kończąc rozważania o nazwie Oleśnicy trzeba mocno podkreślić, że spod niemieckich form nazwy naszego miasta stale i uporczywie wyłania się jakże powszechnie występująca, a więc pospolita i do tego niepozorna polska (słowiańska) OLSZA, inaczej olcha. Drzewa tego my, zmieszczanieli potomkowie mieszkańców wsi, nie cenimy, gdyż po prostu go nie znamy.
Zrobiła zresztą olsza - jako termin botaniczny - międzynarodową karierę, bowiem tzw. OLS to „typ siedliskowy lasu liściastego z przewagą olszy w drzewostanie, /.../; występuje na glebach bagiennych, /.../. (Cytat za Encyklopedią Popularną PWN). Jerzy Andrzej Pyzik