Przypomnienie rozebrania resztek Bramy Bydlęcej (Namysłowskiej)

Po utracie obronnego znaczenia murów miejskich - zaczęto do nich przybudowywać domy mieszkalne. W ten sposób mury te "zniknęły" na znacznej długości (nie pokazywano ich na planach miasta), stając się tylnymi lub bocznymi ścianami domów. Dlatego w XIX w. murów nie rozbierano, gdyż należałoby jednocześnie rozebrać budynki. Wieże bramne, z wyjątkiem Wrocławskiej rozebrano w 1868 r. Przy czym rozebrano te części wież, które też nie stanowiły elementów przyległych domów.

W latach 1962 -1967 zaczęto odbudowywać miasto i przy okazji rozbierano również stare budynki i komórki. Wtedy zza tych budowli "wyjrzały" ponownie mury miejskie. Kiedy rozbierano kilka starych budynków przy ówczesnej ulicy 22 lipca - pojawiły się resztki murów Bramy Namysłowskiej (Bydlęcej).


Za lampą stoi wysoka ściana resztek Bramy Bydlęcej.
Fot. ze zbiorów M.G.

Wysokość resztek tej bramy sięgała 15 metrów, a grubość ściany zapewne przekraczała 1,5 m. Powstał problem jej rozebrania. Słyszałem różne opinie na temat metod jakie chciano zastosować. Najprostszą - było ich wysadzenie, ale na przeszkodzie stała bliskość innych budynków. I dlatego, jak napisał Stanisław Kokot , "Rozbiórka tych murów - żałosnych resztek bramy - trwała przeszło 6 miesięcy ciężkiej pracy" (Kokot S. Oleśnica - przewodnik. CSI ZHP 1977 r.). Zachowało się tylko jedno zdjęcie - zapewne inne są w archiwach i czekają na kogoś, kto zechce je odszukać i zapłaci za wykonanie kopii. A może jakieś zdjęcia znajdują się u czytelników strony? Może zobaczymy czym i jak rozbierano te mury.

I pierwsza relacja przysłana przez Panią Danutę Obrębską-Kubik
Według relacji mojego męża, z wyburzaniem resztek bramy było tak: próbowano je przewrócić przy pomocy lin doczepionych do równiarek do dróg, które wówczas pracowały przy budowie lotniska. Okna sklepu meblowego (dzisiejsza kawiarnia Iwona) były osłonięte deskami, żeby ich nie uszkodzić. Niestety, maszynom nie udało się zawalić muru. Rozpoczęto mozolne rozbijanie przy pomocy młotów pneumatycznych, po wcześniejszym ustawieniu dużych kompresorów powietrza.