Tragiczno-romantyczna historia
Przy końcu wojny w zamku oleśnickim był punkt grupowania uwolnionych z niewoli niemieckiej jeńców włoskich. W Niemczech nie tylko przebywali jeńcy, ale również włoscy robotnicy przymusowi i więźniowei obozów. W tej liczbie i kobiety. Nie wiadomo jak jedna z nich - młoda dziewczyna znalazła się w Oleśnicy. Być może poznała jednego z jeńców i towarzyszyła mu w przenosinach z niewoli do zamku. Może była tłumaczką - nie wiadomo. Z nieznanych powodów zmarła. W normalnej sytuacji zostałaby pochowana na cmentarzu, jak inni jeńcy włoscy.
W jej przypadku stało się inaczej - została pochowana na terenie parku zamkowego. Zaraz nad grotą (zdjęcie poniżej). Na mogile stał drewniany krzyż i jej zdjęcie. Wskazywałoby to na jej silny związek z włoskimi eks-jeńcami i duże znaczenie, jakie ona miała dla jednego lub może wielu z nich. Oleśniczanie, którzy widzieli zdjęcie twierdzili, że musiała być młoda i ładna.

Nad widoczną grotą znajdował się grób.
Mogiła ta istniała jeszcze długi czas po wyjeździe Włochów do ojczyzny. I któregoś dnia (sądzi się, że mogło to być w latach sześćdziesiątych) obok mogiły ustawiono milicyjny posterunek i wieczorem pojawiła się grupa ekshumacyjna. Rozstawiono namiot i niedopuszczano nikogo w pobliże. Rano już nie było śladu po grobie. Nie wiadomo czy eksumacji dokonała ta sama grupa włoskich specjalistów, która zabierała resztki jeńców z cmentarza komunalnego przy ul. Wojska Polskiego. Tak skończyła się, może romatyczna i może tragiczna, historia młodej Włoszki. Może ktoś z czytelników strony pamięta tę mogiłę i uzupełni informację.
Kilka miesięcy temu napisałem do ambasady włoskiej i francuskiej z prośbą o przysłanie informacji o obozach przejściowych byłych jeńców w Oleśnicy i ekshumacjach. Z ambasady włoskiej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Z ambasady francuskiej dostałem list, w którym napisano, że moją prośbę przekazano do właściwego ministerstwa. Ciągle mam nadzieję, że jakąś informację otrzymam. Ci jeńcy wszak pochodzili z armii sojuszniczych i zasługują na pamięć. Piszę na tej stronie o armii niemieckiej, która stacjonowała w Oleśnicy i tym bardziej należałoby napisać o losie jeńców - naszych sojuszników (Włosi byli nimi przy końcu wojny).