Lokacja wsi, prawo polskie i niemieckie

Wiele wsi początkowo było lokowanych na prawie polskim. Lokacja na prawie niemieckim wprowadzała zmiany w życiu chłopów i strukturze przestrzennej wsi. Niżej podałem wypisy z literatury, pozwalającej lepiej zrozumieć sytuację chłopów w obu warunkach lokacji oraz po ich uwłaszczeniu na początku XIX w.

Lokacja na prawie polskim
Najstarsze wsie na terenie później powstałego księstwa oleśnickiego, były wcześniej lokowane na prawie polskim. Prawo to było zbiorem ustnych, zwyczajowych praw i zasad. W okolicach Oleśnicy prawo to mogło być jednakowe dla kilku wsi, gdyż poszczególni właściciele mogli je powielać. Ale już dalej lub przy zmianie warunków geograficznych wsi (stawy, rzeki, lasy, bliskość dróg itp.), mogło ulegać zmianom.

Właściciel nadawał prawo do osadzenia i ustalał należny czynsz, sam go zbierał od rolników, sam sądził. Nie istniała funkcja sołtysa, będącego ogniwem pośrednim. Chłopom nadawano prawo dziedzicznego uprawiania ziemi na wyznaczonej działce. Działki te najczęściej były skupione wokół placu targowego, ale budownictwo i rozmieszczenie działek nie było uporządkowane. Istotną wadą prawa polskiego była przewaga czynszu płaconego w towarach i pracy. Z czasem prace zamieniano na czynsz pieniężny. Oprócz podległości właścicielowi - chłopi musieli służyć księciu i płacić z okazji różnych zdarzeń związanych z księciem (ślub, wykup z niewoli itp.). Ponadto chłop zobowiązany był do pracy na rzecz ogółu wsi.

Zobowiązania chłopów na rzecz swego pana [wg Z. Nowakowskiego]

  1. Poradlne - najważniejszy podatek pobierany od ilości radeł i wołów, których chłop do uprawy swojej roli używał. Podatek ten na Śląsku wynosił 1/2 do 3/4 marki od 1 łanu (17,8 ha).
  2. Podymne - podatek od domu lub od dymu i wynosił np. w Trzebnicy od każdego domu 1 grosz.
  3. Podworowe nazywano podymnem albo kunnem, jeszcze w XIII wieku od domu dawano 2 skórki wiewiórcze lub kunie co roku.
  4. Leśne - obowiązek dostarczania drzewa. W razie nagłej potrzeby ludność miała obowiązek do rąbania zasieków dla powstrzymania nieprzyjaciela.
  5. Targowe - dotyczył opłat targowych.
  6. Povoz. Oprócz niego podwoda i przewód. Gdy książę, jego wysłannik lub urzędnik wybierał się w drogę - należało mu dostarczyć furmankę lub dobrego konia pod siodło. Chłopi końmi lub wołami przewozili zboże, skóry, wosk, żelazo itp. Każdemu przewodowi towarzyszył książęcy dworzanin, nazywany komornikiem, będący w służbie władcy. Każda miejscowość odpowiadała za całość transportu, dopóki go pod nadzorem komornika nie oddała sąsiedniej osadzie.
  7. Strosa. Do stróży obowiązani byli chłopi w najbliższym grodzie, w tym przypadku w Oleśnicy. Każda wieś dostarczała drużyny do budowy i naprawy grodu. W czasie pokoju załoga grodu, oprócz urzędników kasztelańskich, składała się przeważnie z chłopów, którzy kolejno ze swych osad pełnili obowiązek stróży grodowej.
  8. Stan, statio, hospitatio - obowiązek podejmowania dworu książęcego w czasie objazdu księcia po kraju.
  9. Psare to obowiązek utrzymywania książęcych myśliwych, psów wartowniczych i myśliwskich oraz przyjmowania ich na noclegi.
  10. Preseka - obowiązek cięcia trawy, zboża i drzewa.
  11. Obowiązek dostarczania księciu wołów, krów, świni, owiec i baranków.
  12. Naras - obowiązek składania księciu daniny w postaci wieprzów, krów, wołów, lub lepszych kawałków mięsa, np. szynek. Nie był to obowiązek pojedynczych kmieci, lecz całego opola (wsi).
  13. Niwne to obowiązek dostarczania jajek, kaczek i kur do książęcej kuchni.
  14. Bobrowinei - obowiązek udzielania pomocy w czasie polowania na bobry i polowań z sokołami.
  15. Pomoc przy budowie i naprawie grodu.
  16. Zobowiązanie do służby wojskowej, konno, udział w ekspedycjach. Unikający służby ponosił karę w wysokości jednej krowy lub jednej owcy.
  17. Ślad - obowiązkowa pogoń za śladem uciekającego złodzieja. Chłopi obowiązani byli biec za jego śladem i krzykiem , dopóki go nie złapali lub do granicy sąsiedniego opola i sąsiadom nie przekazali do dalszej pogoni. Zaniechanie ścigania pociągało za sobą płacenie kary za przestępcę, schwytanie przestępcy uwalniało ludność całego opola od odpowiedzialności.
  18. Opole

Przykład danin chłopów na rzecz klasztoru (podobne daniny mogły być składane pojedynczemu właścicielowi).

Powinności poddanych klasztoru trzebnickiego z początku XIII w. [5]
(...) Ja Henryk, książę Śląska, wiadomym czynię obecnym i przyszłym, że, budując klasztor św. Bartłomieja w Trzebnicy, tych służebników i sługi wraz z potomstwem nadałem prawem wieczystym na służbę dziewicom poświęconym Bogu.
Owi, którzy zowią się gośćmi, taką daninę powinni płacić: każdy z nich 2 miary pszenicy, 2 żyta, 2 owsa, w mierze św. Wojciecha, i donicę miodu św. Wojciecha. Jeżeli ma 4 lub więcej wołów lub 2 woły i konia, to tyle. a jeżeli ma tylko 2 woły lub konia, winien połowę powyższej należności; który cudzymi wołami własną uprawia ziemię — miarę żyta, orząc cudzymi wołami cudza ziemię — miarę owsa. Każdy z nich obowiązany jest zżąć 5 kop (zboża) i skosić 3 wozy siana (...).
Każdy z łagiewników, komorników, piekarzy winien dawać 20 denarów, prócz łagiewnika Radosza, syna Poniata, który zboże winien dawać tak jak gość, ale miodu nie.
Winiarz Zwarysz, z czeladzi książęcej, zamiast wszelkich danin powinien uprawiać winnicę, a szewc Wnorysz winien służyć szydłem.
Bednarze Ostarz i Wojen, syn Racława, za całą daninę mają dostarczyć na Wielkanoc beczkę, łagiew, konewkę i donicę i zawsze naprawiać stare naczynia.
Bartnik Zdziebąd. jak długo tamże obsługuje barci, ma płacić donicę miodu św. Wojciecha, lecz gdyby przestał on lub jego synowie, niech płaci tyle, ile każdy gość.
Borys i Zdąb, których książę zwolnił spośród dziesiątników z Banowic, mają rocznie dawać klasztorowi po 80 kół, gdyby mieli 6 wołów lub równoważnik (w koniach), jeżeli zaś po 4 woły- każdy 50 kół, jeżeli 2 - 28 kół.
W Węgrzynowie wszyscy narocznicy (...) każdy z nich mający 4 wół}' lub 2 i konia winien donicę miodu św. Wojciecha, kto 2 woły lub konia. Ekonom pilnujący chłopów przy pracyto połową; a ponadto 20 denarów i miarę owsa; kto obcymi wołami swoją lub cudzą uprawia ziemię, 12 denarów.
W Malechowie kucharze (...), z których każdy mający woły winien miarę pszenicy, a drugą owsa; jeżeli dwóch posiada jeden pług, do jednego czynszu są obowiązani; kto własną lub cudzą ziemię cudzymi wołami orze, miarę owsa (...).
W Szczytkowicach goście (...) łagiewnicy (...), z których każdy donicę miodu św. Wojciecha, tokarze (...), z których każdy winien 15 mis
i 100 czarek na Boże Narodzenie, tyleż na Wielkanoc i tyleż na św. Bartłomieja.
W Kliszowie (...) łowcy lisów (...), z których każdy, jeżeli ma 4 woły, winien 60 denarów (...).
Wszyscy wyżej wymienieni, prócz winiarzy, w zamian za wszystkie roboty na rzecz księcia obowiązani są pracować w Trzebnicy 6 tygodni, mianowicie 2 po oktawie Wielkanocy, 2 po oktawie Zielonych Świątek, 2 przed światem św. Marcina; każdy z nich ma zżąć 5 kop (zboża), skosić
3 wozy siana na łąkach kościelnych, a w przejeździe księcia mają dostarczyć 2 wozy i 2 stróżów z całego ujazdu i przewód dawać rycerski. Nadto mają być sądzeni tylko przez własnego sędziego, lecz gdyby zachodziła większa sprawa, to wtedy wobec księcia, lub tylko wrocławskiego kasztelana; wszyscy płacą niwne; kto ma 4 woły lub 2 woły i konia, ten płaci 2 koguty, 2 sery i 10 jaj; kto 2 woły lub konia, połowę; oraz cudzymi wołami orzący, koguta lub ser i 5 jaj...

Przejście wsi na prawo niemieckie
W tym przypadku właściciel wsi mógł zlecić jakiemuś piśmiennemu, doświadczonemu rolnikowi, wyłonionemu z mieszkańców wsi, wykonanie lokacji na prawie niemieckim. Raczej jednak zlecał lokację komuś z większym doświadczeniem (umiejącemu czytać i pisać, wykonywać pomiary, posiadać podstawową wiedzę prawną itd. (np. przybyszowi z Niemiec lub z innej wioski wcześniej lokowanej). W przypadku istniejących wsi, konieczna czasem była likwidacja dotychczasowej zabudowy, która uniemożliwiała skuteczne jej zorganizowanie w nowych warunkach.

Reforma gruntowa polegała na zaplanowaniu wsi (najczęściej w postaci ulicówki), wymierzeniu, podzieleniu terenów przylegającej do ulicy na działki, na której miano wybudować domostwo wraz z różnymi budynkami gospodarczymi. Do tego wymierzano niewielki ogród oraz działkę o powierzchni 1 łanu czyli 30 morgów (ok. 16, 8 ha). Starano się tak dzielić działki, aby wszyscy mieli ziemię zbliżonej klasy. Otrzymywał ją każdy kmieć (rolnik) obecny przy lokacji. Być może, że już ją dzielono na trzy części pod potrzeby trójpolówki. Ponadto mogła być wydzielona ziemia pod wspólne pastwisko, wspólny las (lub określano w akcie lokacji zasady jego wykorzystania), ustalone prawo połowu ryb w rzece itp. Ponadto wydzielano 2-4 łany dla potrzeb parafii. Przy wsi istniał także majątek (duże działki właściciela wsi), które później przyjęły nazwę folwark.

Osoba wykonująca lokację - tzw zasadźca, w imieniu osadników zawierał z panem pisemną, szczegółową umowę tzw. akt lokacji. Zawierała ona spis świadczeń ustalonych raz na zawsze. Każdy z osadników dostawał w dziedziczne użytkowanie 1 łan (przy późnych lokacjach mogło to być tylko 1/2 łana) ziemi zwolnionej ze świadczeń na rzecz pana. Podawano długość okresu wolnizny (okres wolny od wszystkich świadczeń, który trwał od 2 do kilku lat). Zapewne w przypadku wsi wcześniej lokowanych na prawie polskim mógł to być krótki okres. Do świadczenia podstawowego na rzecz pana wsi należał czynsz w postaci pieniężnej.

Jego wysokość była wyrażona w masie srebrnych monet obiegowych. Jednostką tej masy była grzywna (dawna jednostka wagi i płatnicza, wynosząca w omawianym okresie 213 g), Jedna grzywna dzieliła się na 4 wiardunki, czyli jednostki miary odpowiadające dzisiejszym 49 gramom. Zaś każdy wiardunek dzielił się na 6 skojców (ok. 8 gramów). Czasem w wymierzaniu zobowiązań podatkowych stosowano też mniejsze jednostki monetarne, którymi, w zależności od okresu historycznego, były szelągi i fenigi lub grosze.

Danina świadczona kiedyś w zbożu odgrywała mniejszą rolę. Istniał "odrobek" (pańszczyzna) na rzecz właściciela wsi. Prawo niemieckie sprzyjało wprowadzeniu pieniężnej lub zbożowej dziesięciny (w miejsce bardziej uciążliwej – snopowej). "Jednostką zbożową" był małdrat, liczący około 156-168 litrów z trojakiego zboża, to jest po cztery ćwiertnie pszenicy, żyta i owsa. W zbożu świadczono zwykle tzw. meszne, tj. daninę kościelną na rzecz plebana wsi. W formie podatku płaciły wsie na prawie niemieckim tzw. kolektę, która miała charakter nadzwyczajny na potrzeby obronne księstwa czy królestwa, uroczystości rodzinne panującego, wykup rycerzy z niewoli itp. Było to niewielkie obciążenie kmieci w stosunku do ponad 20 obciążeń, występujących w prawie polskim.

Wsią na prawie niemieckim zarządzał sołtys, którym zazwyczaj był zasadźca. Było to stanowisko dziedziczne. Otrzymywał on 2-6 łanowy przydział ziemi wolny od czynszów i uzyskiwał dochody w postaci 1/6 czynszów płaconych przez kmieci właścicielowi wsi oraz 1/3 opłat sądowych. Poza tym miał najczęściej prawo budowy młyna i karczmy. Zobowiązany był do służby wojskowej. W stosunku do kmieci pełnił władzę w imieniu pana wsi, był sędzią pierwszej instancji. W sprawowaniu władzy sądowniczej pomagała mu ława wiejska złożona z kmieci. Wieś miała też własny samorząd. Wspólne mogło być pastwisko, wycinek lasu, prawo połowu ryb.

Przykład aktu lokacji dla wsi Lucień [3]
My Henryk, z łaski Boga książę Śląska, chcemy, by było wiadome tak przyszłym, jak współczesnym, że mistrz Tomasz, nasz kanclerz, kanonik wrocławski, proboszcz kościoła świętego Jana Ewangelisty w Oleśnicy, wieś Lucień należącą do jego parafii, przekazał za naszą zgodą Zygfrydowi w celu zasiedlenia na prawie niemieckim, pod takim wszakże warunkiem, by ten Zygfryd posiadał z prawem dziedziczenia urząd sołtysa i dwa wolne łany, z których nic nie będzie płacił. Chcemy [ponadto], by sprawy zagrożone karą obcięcia członków bądź głowy odbywały się przed sądem naszym lub kasztelana, jednak z zastrzeżeniem części [należnej] proboszczowi. Ile by zaś nie znajdowało się w tej wsi łanów, każdy z nich będzie płacił po ośmiu latach wspomnianemu kościołowi parafialnemu jeden wiardunek srebra, a ponadto pełną dziesięcinę (tak jak wcześniej), z łanów zaś, które teraz są pastwiskami na obszarze parafii, będzie płacona pełna dziesięcina. I żeby to przez każdego z naszych [ludzi] było bez naruszania przestrzegane, spowodowaliśmy, by [dokument] został umocniony przez przyłożenie naszych pieczęci. Dan w Oleśnicy, w roku od Wcielenia Pańskiego 1230.

Przykład aktu lokacji dla wsi Kotowice w pow. Trzebnickim [1]
Z 8 XII 1294
Pani Eufrozyna, z miłosierdzia Bożego opatka trzebnicka, wszystkim wiernym w Chrystusie zarówno współczesnym, jak i przyszłym, objawia świadectwem tego dokumentu, że za przezorną i dojrzałą radą całego naszego zgromadzenia, mając na względzie rozwój i korzyści naszego domu, sprzedaliśmy roztropnemu mężowi Konradowi, synowi Mikołaja, wójta miasta naszego Trzebnicy, dziedzictwo naszego domu, zwane pospolicie Kotowice, położone niedaleko Odry, z tyloma łanami, ile tam posiadać lub lokować może, każdy łan po 6 grzywien 1) srebra, w celu lokowania na prawie niemieckim, takim mianowicie, jakiego używają mieszkańcy Środy.
My zaś z racji lokowania tej wsi nadajemy temuż Konradowi sołtysowi i jego potomkom i prawnym spadkobiercom 6 łanów wolnych od wszelkiej dziesięciny, opłat, czynszów i służebności wraz z 4 ogrodami, z bagnami i dołami leżącymi pod lasem, zwanym Rakowa, wolną karczmę, piekarnię i jatkę, prawo wypasania 400 owiec pilnowanych przez własnego pasterza, ponadto młyny, ile tylko będzie tam mógł posiadać, własnego rybaka, który w poszczególne lata, tygodnie i dni przy pomocy sieci, zwanej więcierzem, lub małych sieci, różnie zwanych, będzie łowił lub łapał ryby we wszystkich jeziorach i bagnach, a przede wszystkim w wielkim jeziorze należącym do wspomnianych dóbr Kotowice.
Nadajemy także wieśniakom, jakiejkolwiek byliby narodowości, mieszkającym w naszej wymienionej poprzednio wsi, 4 lata wolności, licząc od najbliższego mającego nadejść święta św. Marcina; po upływie wymienionych lat winni płacić z 20 łanów, a nie ze wszystkich ze względu na liczne rozlewiska wód. Płacić będą z każdego ze wspomnianych 20 łanów: l małdrat z racji dziesięciny, 4 miary żyta, 4 pszenicy i 4 owsa i l wierdunek srebra; czynsz w poszczególnych latach mają płacić w całości i bez reszty.
Nadajemy także, czyli darowujemy kościołowi jeden łan wolny, a drugi łan wolny kupili wieśniacy (...). Ponadto nadajemy tamże 7 łanów wolnych naszym rybakom, z tym ażeby przygotowywali dla naszego zgromadzenia w każdą środę 14 sieci ryb, w piątek tyleż samo, a w sobotę 7, wyjąwszy 4 tygodnie w czasie żniw i okres od św. Marcina do niedzieli śródpostnej. Jeżeli zaś nie będą mogli dostarczyć wymienionej ilości ryb, zapłacą za każdą sieć po l kwartniku.

Zalety prawa niemieckiego [6]
Prawo niemieckie było korzystne dla osadników, gdyż po opłaceniu podatku mogli sami dysponować nadwyżką. Oparte było na zasadzie wolności osobistej kmieci, którzy mogli opuścić wieś po uregulowaniu wszystkich świadczeń i odpracowaniu lat wolnizny. Mogli dziedziczyć ziemię i ją sprzedawać. W miarę rozwoju wsi przybywali do niej nowi osadnicy. Mogli dostawać teren pod zagrodę z małym ogrodem. Stąd zwani byli zagrodnikami lub ogrodnikami. Czynsz z tytułu użytkowania gospodarstwa zagrodowego był tym samym znacznie niższy, niż w przypadku gospodarstwa kmiecego. Biedniejsi przybysze mogli wybudować sobie dom (chałupę) bez posiadania ogrodu - oni zwani byli chałupnikami. Istniała jeszcze grupa osób, która nie posiadała domu (zwana komornikami) - uzyskiwała lokum w domu kmiecia i dla niego pracowała. Z czasem do wsi przybywali rzemieślnicy, budowali swoje warsztaty i sprzedawali mieszkańcom swoje wyroby.

Obok wsi, oprócz ziemi jej właściciela - książę wrocławski, a potem oleśnicki mógł przydzielić 10-20 łanowy majątek rycerski (za co rycerz zobowiązany był do służby wojskowej) lub sprzedać (darować) dowolną ilość ziemi. Ziemie te nie wchodziły w skład wsi, ale niekiedy przyjmowały wspólną nazwę ze wsią.

Przez cały późniejszy okres właściciele majątków dążyli do zwiększenia obciążeń kmieci, rugowania ich z ziemi i jej wykupywania. Sołtysostwo można było wykupić. Robili to często właściciele wsi. Niekiedy funkcja sołtysa dziedzicznego (pełniona przez jego spadkobierców) istniała do XIX w. Wtedy pojawia się w opisie wsi określenie - wolne sołectwo.

Po sprzedaniu wsi - zmieniał się właściciel, ale obciążenia kmiecia powinny pozostawać zgodnie z ustaleniami zawartymi w akcie lokacji wsi. Jednak jak wskazuje historia innych wsi - kmiecie stawali się coraz bardziej zależni od właściciela. Sytuacja ta radykalnie uległa zmianie po uwłaszczeniu chłopów na początku XIX w.

Przykładowe obowiązki chłopów na rzecz pana w prawie niemieckim [wg Z. Nowakowskiego]
Chłop posiadający 1 łan ziemi w XV w. obowiązany był wykonać na rzecz dworu następujące powinności:

Kobiety


Uwłaszczenie chłopów w XIX w. na przykładzie Rakowa, gm. Długołęka [wg Z. Frasa]
Od początku XIX wieku mieszkańcy Rakowa, podobnie jak inne społeczności wiejskie na Śląsku, odczuwali postępujące pogarszanie się warunków życia. Ciągle zwiększała się liczba najmniejszych gospodarstw (tzw. chałupniczych), malała liczba i wielkość gospodarstw większych - kmiecych i zagrodniczych. Właściciele wsi zwiększali wymiar pańszczyzny i skrupulatnie egzekwowali zarówno stare jak i nowe powinności, co powodowało rosnące niezadowolenie wśród chłopów. W roku 1806 chłopi z Rakowa przedłożyli właścicielowi wsi skargę, tzw. suplikę; później podobne skargi kierowali także do króla, składając je na ręce oleśnickiego starosty. Chłopi skarżyli się na rosnące obciążenia pańszczyźniane i niemożność wypełnienia wszystkich zobowiązań.

Latem 1807 roku starosta oleśnicki, przedstawiając władzom zwierzchnim sytuację w swoim powiecie, donosił, że w Rakowie chłopi zbierają się w karczmie, gdzie otwarcie dyskutują o zniesieniu pańszczyzny i spodziewanym rychło podziale ziemi dworskiej. Miało nawet dochodzić do bójek między chłopami, spierającymi się o wielkość działek, które mieli otrzymać w wyniku parcelacji majątku Karla Friedricha von Kessel.

Klęska Prus w wojnie z napoleońską Francją, poniesiona w latach 1806- 1807, zmusiła króla Fryderyka Wilhelma III (1797-1840) do przeprowadzenia gruntownych reform w państwie. Podpisany przez króla edykt z 9 października 1807 roku znosił poddaństwo osobiste chłopów w dobrach królewskich, tzw. domenach, natomiast w dobrach prywatnych miało to nastąpić dopiero od listopada 1810 roku. Tak więc chłopi z Rakowa dopiero od 1811 roku mogli swobodnie dysponować swoją ziemią, przenosić się z miejsca na miejsce i wybierać zawody nierolnicze. Chłopi uzyskali też wówczas prawo wyboru sołtysa - dotąd wyznaczanego przez dziedzica - choć i wówczas wybrany przez nich sołtys musiał być zatwierdzony przez starostę. Jeszcze do 1872 roku dwór będzie decydował o tym, kto obejmie stanowisko sekretarza gminnego, zachowa też realny wpływ na obsadzenie stanowiska sołtysa.

Jednowioskowa gmina stała się w Prusach najniższą państwową jednostką administracyjną - obszary dworskie zachowały swoją odrębność względem gminy wiejskiej.

Dzięki edyktowi z 1807 roku także pruska szlachta uzyskała większe możliwości wyboru zawodu. Do tej pory bowiem szlachcic mógł być właścicielem ziemskim, oficerem, dyplomatą, urzędnikiem łub duchownym; gdy jednak chciał zostać kupcem lub rzemieślnikiem - tracił przywileje stanowe.

Zakończony w połowie XIX wieku proces uwłaszczenia okazał się bardzo niekorzystny dla chłopów. Na podstawie edyktu z 14 września 1811 toku (tzw. regulacyjnego) chłopi uzyskiwali zwolnienie od pańszczyzny pod warunkiem oddania 1/3 a nawet 1/2 posiadanej ziemi właścicielowi folwarku. Nie dziwi więc, że w krótkim czasie średnia wielkość gospodarstwa w Rakowie spadła do niespełna 2 ha (do gminy należało ogółem 59 ha ziemi, z czego 34 ha stanowiły łąki, pola - 21 ha na 31 gospodarstw we wsi). Z kolei majątek ziemski pozostający w rękach rodziny von Kessel-Zeutsch obejmował obszar 333 ha (w tym pola stanowiły 80 ha, łąki 52 ha i lasy 146 ha).

Literatura

  1. Teksty źródłowe do dziejów chłopa śląskiego. Cz. I. Pod redakcją J. Gierowskiego, J. Leszczyńskiego. Wrocław 1956, s. 11—12.
  2. Fras Z. Dzieje Gminy Długołęka. Profil. Wrocław 1998
  3. Mrozowicz W., Wiszewski M. Oleśnica od czasów najdawniejszych po współczesność. Atut Wrocław 2006
  4. Nowakowski Zdzisław. Dzieje gromady Wabienice na tle historii księstwa oleśnickiego od zarania dziejów do 1884 r. WSP Opole 1973 r. Praca magisterska napisana pod kierunkiem doc. dr Jana Seredyka.
  5. Wieś polska przed kolonizacją na prawie niemieckim. Wyd. S. Arnold. Warszawa 1933.
  6. http://www.glogow.pl/tzg/historie/lokacja_na_prawie_niemieckim.htm
  7. http://www.sciaga.pl/tekst/14950-15-lokalizacja_miast_i_wsi_na_prawie_niemieckim_oraz_roznice_miedzy_lokalizacja_na
  8. http://pl.wikipedia.org/wiki/Lokacja_(historia)

Od autora Lokacja miasta Oleśnica piastowska Oleśnica Podiebradów Oleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r. Historia miasta w skrócie Zamek oleśnicki Kościół zamkowy
Inne zabytki Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstw Drukarnie Ciekawostki (ponad 400 tematów)
Książęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Pomniki Wojsko w Oleśnicy NumizmatyWalki w 1945 r.
Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla Oleśnicy Artyści oleśniccy
Autorzy
Rysowali Oleśnicę Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy
Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels Wydawnictwa oleśnickie Recenzje
Bibliografia Linki Podziękowania Księga gości Dopisz się do księgi Zauważyli nas
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Interpelacje radnych Odeszli
Nowości
Szukam sponsora do wydania książki