Panorama Oleśnicka
nr 47 z 19-25 listopada 2008 r.


Kłótnia o pomnik

90. rocznicę odzyskania niepodległości będziemy czcić pod poniemieckim pomnikiem. Gdyby żył Józef Piłsudski, to wyraziłby się dosadnie o „patriotyźmie” władz Oleśnicy. Radnych, członków różnych partii i organizacji to nie interesuje. Na placu Zwycięstwa, po raz pierwszy od wielu lat (!) flagi - państwowa i miejska - wiszą prawidłowo względem siebie. Ale zawieszone są przy pomocy kawałków drutu. „Patriotom” z Urzędu Miasta nie chce się dodać do masztów dwóch kółek i linki do podnoszenia flag”.

„Nie” pomnikowi z odzysku

Taki wpis znalazł się na stronie internetowej Marka Nienałtowskiego, poświęconej historii miasta, na której jej autor, oprócz bogatego zasobu wiadomości historycznych o naszym mieście i okolicach, zamieszcza co kilka dni swoiste kalendarium wydarzeń mających związek z historią Oleśnicy, opatrując je często swoimi komentarzami. Najczęściej krytycznymi wobec działań władz miasta. Dlaczego tak źle ocenił składanie kwiatów pod dzisiejszym Pomnikiem Kombatantów, na którym znajduje się napis „Kombatantom i byłym więźniom politycznym społeczeństwo ziemi oleśnickiej”? Otóż dlatego, że wcześniej - jak napisał na swojej stronie - „był to pomnik o nazwie Friedensdenkmal (czyli Pomnik Pokoju). Postawiono go w 1899 r. z inicjatywy prywatnej osoby z poparciem burmistrza R. Kallmanna. Stał przed ówczesnym nowym cmentarzem, na małym Skwerku Pokoju, otoczonym metalowym ogrodzeniem (skwerek ten najpewniej powstał po 1866 r.). Sądząc z daty umieszczonej na pomniku (1866), poświęcony był pamięci ofiar zakończonej wojny „siedmiotygodniowej” pomiędzy Prusami i Austrią. Garnizon oleśnicki wówczas brał udział w zwycięskiej bitwie pod Sadową (Königgrätz) i poniósł straty”. Przypomnijmy, że po wojnie był to pomnik poświęcony pamięci ZBOWiD-u (Związek Bojowników o Wolność i Demokrację). Po 1989 roku został przemianowany na Pomnik Kombatantów, zyskując bardziej uniwersalny wymiar. „Należy sądzić - uważa Marek Nienałtowski - że pomnik o takim przeznaczeniu nie powinien pochodzić „z odzysku”. Tym bardziej pomnik ten nie powinien być miejscem składania hołdów z okazji świąt państwowych (3 Maja, 11 Listopada)”.

Nie wiadomo, czy to M. Nienałtowski, czy ktoś inny poinformował Telewizję Regionalną Wrocław o tym, że „oleśnickie władze czczą Święto Niepodległości pod niemieckim pomnikiem”. Wiadomo za to, że telewizyjny reporter zaskoczył burmistrza przed wejściem do sali widowiskowej na uroczystą wieczornicę z okazji narodowego święta. Wypowiedź, diametralnie okrojoną, wyemitowano w Faktach. Później mocno poirytowany tą sytuacją Jan Bronś zmienił nawet swoje przemówienie na wieczornicy, nawiązując do sporu o miejsce składania wieńców. Swojej irytacji krytyką M. Nienałtowskiego burmistrz nie ukrywa też w wypowiedzi dla Panoramy.

„Nie” jątrzeniu i skłócaniu

- Zaskakuje fakt, że negowaniem wykorzystania tego, co pozostało po poprzednio żyjących tu mieszkańcach Oleśnicy, ze szczególną intensywnością zajmuje się były oficer polityczny Ludowego Wojska Polskiego (Burmistrz kłamie - dopisek M. Nienałtowski), który nagle stał się neofitą i - we własnym przekonaniu - znawcą śląskiej historii. Można i tak. Można działać w taki sposób. Ale myślę, że my, tutaj żyjący, mamy świadomość pewnych rzeczy - mówi Jan Bronś. - Po pierwsze tego, że na tych ziemiach przez wieki żyli ludzie mówiący innym językiem i wyznający inne wartości. W wyniku dziejowych zmian przyszliśmy my, budując własną wizję rzeczywistości i zręby naszej państwowości. Na wcześniejszych tablicach Oels zamieściliśmy napis Oleśnica, przy nazwach ulic nie ma już np. Wartenbergstrase, przy której stał ten pomnik, ale jest ulica Wojska Polskiego. Prawdą jest - przyznaje burmistrz - że nie pomnik, a obelisk, ustawiono kiedyś dla uczczenia żołnierzy z pułku artylerii konnej stacjonującej w tzw. czerwonych koszarach. Jednak zaadaptowanie go na potrzeby współczesności nie jest ujmą, nie jest zakwestionowaniem śląskiego dziedzictwa na tych ziemiach, bo to śląskie bronimy i chronimy na każdy możliwy sposób. Natomiast jest wykorzystaniem uniwersalnych symboli, bo obelisk jest symbolem od czasów egipskich różnych zdarzeń i wydarzeń. Jest to symbol uniwersalny, nie przypisany ani określonemu narodowi, ani celowi. Myślę, że przy czczeniu rocznic najistotniejsze jest to, co kieruje ludźmi. Wygląda na to, że nasz krytyk nie jest zainteresowany czczeniem narodowych rocznic, ale jątrzeniem i skłócaniem społeczeństwa. Wygląda też na to, że dawni politrucy, a dzisiejsi neofici, chcą dalej wieść w tym prym. Być może to świadoma działalność. Mówię tak, mimo że nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów...


 

Od autora Lokacja miasta Oleśnica piastowska Oleśnica Podiebradów Oleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r. Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstw Drukarnie Numizmaty Książęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla Oleśnicy Artyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje Bibliografia Linki Zauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli Opisy wybranych miejscowości
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA Z LAPTOPEM, TABLETEM ....
NOWOŚCI

Panorama Oleśnicka