Historia herbów Oleśnicy w okresie 1945-2020. Część II, lata 1989-2014

27.02.2020 r.

Po powrocie samorządności miast w 1989 r. rola herbów wzrosła, bowiem herb miał się pojawiać na pieczęciach Burmistrza i Rady Miasta. Dla podniesienia rangi herbów powstała w 2000 r. przy Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji - Komisja Heraldyczna. Każde miasto musiało przedstawić symbole miasta (głównie herby, flagi, pieczęcie) do zaopiniowania przez tę komisję. Po podjęciu uchwały przez Radę Miasta o przyjęciu symboli kierowano ją do Wojewody, który po sprawdzeniu przez prawników umieszczał uchwałę w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym i ten fakt wskazywał na zakończenie działań związanych z przyjęciem do stosowania symboli miejskich.

Oleśnica w ten okres trafiała z herbami i flagami przyjętymi przez Miejską Radę Narodową w 1989 r.

Herb Oleśnicy wydłużony (z prawej), herb udostojniony (z lewej)
Flaga Oleśnicy - przewidziano tylko poziomą, a używano ją tylko jako pionową. Poniżej niej - proporzec

Burmistrz Ryszard Zelinka chyba nie był zadowolony w powyższego herbu skoro na okładce oficjalnego wydawnictwa miejskiego z 1992 r. umieścił herb z mniejszą ilością błędów.


Herb z Oficjalnego Informatora Miejskiego z 1992 r.

Błędem jest, że umieszczono go w tarczy i to jeszcze koloru niebieskiego. Ma w miarę dobrze narysowaną koronę, hełm, widać, że labry są namalowane przez fachowca, chociaż są bardzo rozbudowane. Gorzej wygląda orzeł św. Jana. Podobno ten herb wykonała Fundacja Oleśnica i widać, że brał w tym udział dobry artysta.

W 1992 r. pojawiła się trzecia edycja graficznego wektorowego programu komputerowego Corel Draw. Napisałem o nim książkę w 1995 r., którą wydrukowano dopiero w 1997 r. i miała 3 wydania. W 2003 r. po dłuższej przerwie rozpoczęło działać Towarzystwo Przyjaciół Miasta Oleśnicy, przewodniczącą została Zdzisława Jakimiec, a ja byłem wiceprzewodniczącym. Wtedy 22 października 2003 r. miało miejsce spotkanie zarządu z Burmistrzem Bronsiem. Przedstawiliśmy plan pracy, który nie spotkał się z żadną reakcją.

Wówczas rozpocząłem na forum TPMO propagować nową komputerową wersję herbu. W oparciu o swoją wiedzę i program Corel Draw 3 dokonałem wektoryzacji herbu małego, używanego przed 1989 r. Zatem go "udostojniłem" dodając mu hełm z koroną i labry, które dostałem od heraldyka i artysty Tadeusza Gajla. Wykonanie tych elementów wymagało umiejętności artystycznych, których mi brakuje. Sam wykonałem klejnot w postaci sierpa księżycowego z krzyżem i trzema wieżami.


Na zebraniu TPMO pokazuję zwektoryzowany herb Oleśnicy, ten który był używany
w latach 1956-1989 jako namalowany


Pokazuję udostojniony herb Oleśnicy. Był to wstępny projekt, który dalej poprawiałem.
Nie mógł być wdrożony, gdyż zawierał elementy wykonane przez heraldyka Tadeusza Gajla
i on powinien projekt dopracować do ewentualnego zastosowania (co nastąpiło w latach 2016-2019)

W październiku 2004 r. z ramienia TPMO wygłosiłem w sali obrad Rady Miasta odczyt na temat symboliki miejskiej.


Przedstawiłem herb z 1989 r. i porównywałem go z komputerowym projektem

Na sali Obrad Rady Miasta obecny był Starosta Oleśnicki Zbigniew Potyrała (z którym zdarzało mi się nadzwyczaj pozytywnie współpracować), Burmistrz Jan Bronś (z którym nigdy nie mogłem współpracować), radni i goście. Przedstawiłem pokaz multimedialny, w którym pokazałem zalety komputerowego i wady malowanego herbu, pokazałem stosowane błędy w starym herbie i powiedziałem o błędnym wieszaniu flag (wtedy nie było masztu na Ratuszu - wisiały na pl. Zwycięstwa i pod MOKiS). Poproszono mnie o napisanie wniosków i wysłanie ich do burmistrza Bronsia, co uczyniłem. Nigdy nie dostałem odpowiedzi, ani zwyczajowego podziękowania za moją pracę. Z moich wniosków zrealizowano tylko łańcuchy Burmistrza i Przewodniczącego RM, wielką (uroczystą) pieczęć, oraz rozpoczęto odgrywanie hejnału Oleśnicy.

Herb przyjęty w 1989 r. próbowano wektoryzować, ale złożoność herbu, niedoskonałość programu Corel Trase w ówczesnych starszych wersjach (3-5) oraz słabe jeszcze komputery na to nie pozwalały. Raczej pogarszały sytuację niż ją poprawiały, gdyż osoby dokonujące wektoryzacji znały program, ale nie znały herbu. Niżej przykłady takiej wektoryzacji.

Oleśnica Informator Miejski 1995 r. Widać, że rozpoczęto wektoryzację kartusza, orła
i napisu na wstędze

Na powyższym rysunku z herbu usunięto przypadkowo krzyż (ten przypadek przetrwał kilka lat). Na wstędze jest zapis w postaci S+ 10(!) EVAN. Osoba wykonująca wektoryzację nie znała napisu i zamiast IO, jest cyfra 10, podniesiona wyżej niż inne litery. Litera E jest wyższa niż inne. Napis biegnie wzdłuż prostej, a nie wzdłuż zarysu wstęgi. Orzeł św. Jana utracił język, złoty nimb jest przecięty dwoma liniami. I co widać najbardziej - kolor wypełnienia kartusza jest inny niż kolor wierzchów labrów. Jest to błąd najbardziej widoczny dla wszystkich z daleka i należy do błędów z zakresu ABC małego heraldyka - czyli ośmieszał Oleśnicę.

herb z informatora z 2003 r. Wynik próby wektoryzacji klejnotu herbu - dalej brak krzyża, a z korony wykonano parodię, hełm z błędami. Orła św. Jana pozostawiono bez zmian.
Burmistrz Bronś na tle tego herbu
Ten sam herb pojawił się na plakacie z okazji Dni Europy
w 2003 r. Niewiele z herbu widać, a obok niego na plakacie widoczne były z daleka piękne komputerowe herby Chrudimia i Warendorfu. Gdyby to była reklama firmy, winny tego poniósłby poważne konsekwencje. W Oleśnicy może władze tego nawet nie zauważyły

Z zaskoczeniem zobaczyłem w 2005 r. przed obchodami 750 rocznicy lokacji Oleśnicy na prawo niemieckie, że przed wejściem do Urzędu Miasta widnieje najbardziej obrzydliwa wersja herbu, którą ktoś wektoryzował nie mając całkowicie pojęcia o herbie. Ciekawe, kto tę pracę odebrał i kazał zawiesić przed UMO?

 

Dachy wież przekrzywiły się.

W obu wieżach z lewej strony "otworzyły się" nieco drzwi wejściowe do wież. W prawej wieży "uchyliły się" nieco okna. Krzyżyk chyba wpadł do wieży.

Korona została mocno ściśnięta - nie widać kamieni szlachetnych na otoku.

Pod koroną czerwone labry zmieniły kolor na biały.

W hełmie powstały dwa rzędy przysłon. W takim hełmie rycerz utraciłby możliwość widzenia przeciwnika.

 

 

Z okrągłego złotego nimbu powstała elipsa.

Biały orzeł św. Jana stał się częściowo czarny.

 

Wejście do UMO
Kliknij aby powiększyć
Fragment herbu z wejścia do UMO - wykonany bez pojęcia. Okropieństwo!!!
 
 
Tak herb wyglądał w lutym 2005 r. To chyba była ostatnia próba jego wektoryzacji
Dla porównania - taki herb zatwierdzono w 1989 r.
W kwietniu 2005 r. wysłano go do Komisji Heraldycznej

Szefowa działu promocji Edyta Małys napisała do mnie w 2004 r., czy mam ten herb zwektoryzowany. Zgodnie z prawdą napisałem, że tego herbu nie uda się zwektoryzować (mógłbym się tego podjąć, ale z częściowymi zmianami rysunku, które uniemożliwiały wektoryzację) i podałem link do mojego herbu wykonanego komputerowo. Ale burmistrz Bronś nie zgodził się na ten herb, gdyż w Oleśnicy tylko można realizować jego projekty. On twierdził, że herb z 1989 r. jest bezbłędny. Ostatecznie zaprzestano prób wektoryzacji i wrócono do postaci herbu z 1989 r., jednocześnie podjęto działania w celu jego zaopiniowania przez Komisję Heraldyczną.

14 kwietnia 2005 r. wysłano z UMO do Komisji Heraldycznej przy MSWiA pismo w celu zaopiniowania następujących trzech uchwał Rady Miasta w sprawie - uroczystej pieczęci miasta, uroczystego łańcucha miasta oraz herbu, barw i hejnału. Załączono do tego odbitki załączników. Nazwano nieprawidłowo herb Oleśnicy - herbem uproszczonym, natomiast herb udostojniony - herbem Oleśnicy. Zgodnie z wymaganiami KH, znajdującymi się w internecie, powinni też dodać obszerne Studium Historyczno-Heraldyczne, na podstawie którego dokonano doboru godeł, barw i pieczęci. Należało podać jakie używano wcześniej herby i flagi oraz podstawowe informacje o wykorzystanych źródłach ikonograficznych, załączając ich wizerunki. Ponadto należało napisać jakie pieczęcie używano wcześniej i zamieścić ich reprodukcje. Tych wymagań nie zrealizowano.

21 listopada 2005 r. przyszła odpowiedź z KH, z której wynika, że komisja postanowiła nie wydawać opinii do czasu uzyskanie istotnych szczegółów. Jednocześnie KH przedstawiła 7 uwag i poprawek, które UMO starał się wykonać.

Najważniejsza była prośba o nadesłanie uzasadnienia historycznego dla herbu udostojnionego - dużego (który komisja nazwała herbem z elementami zewnętrznymi). Ponadto napisała, że pod względem sztuki heraldycznej poprawniejszy jest rysunek godła św. Jana z książki Miasta polskie w tysiącleciu. T. II 1967 r. i zamieściła cała stronę z książki, czyli ten herb, który ja proponowałem. Komisja uważała również, że wydłużoną tarczę herbu małego należy zamienić na tarczę hiszpańską II i podała zasadę jej projektowania.

7 grudnia 2005 r. Sekretarz UMO wysłał pismo do KH, w którym zgadza się z opiniami i że zostały one uwzględnione. Jako uzasadnienie historyczne do herbu udostojnionego wysłano do KH wydawnictwo TPMO "Zapiski Oleśnickie" nr 2 z 1992 r., w którym prof. Marian Haisig uważa, że ten herb nie powinien być używany, gdyż nie został nadany ani przez cesarza, ani króla. Natomiast UMO w swoim piśmie nie wspomniał, że książęta z rodu Podiebradów nadawali herby swoim miastom, że te herby w postaci płaskorzeźb i witraży istnieją w mieście od końca XVI w. Także mamy kilka odbitek pieczęci z tymi herbami z ok. roku 1600. Naturalnie, ja mogłem o tym napisać, ale byłem na czarnej liście i nie wolno było się ze mną komunikować.

7 marca 2006 r. burmistrz Oleśnicy wysłał skargę do Ministra Spraw Wewnętrznych na bezczynność i przewlekłość załatwiania spraw przez Komisję Heraldyczną. Komisja miała ustawowy czas na odpowiedź 3 miesiące, a minęło 4 miesiące.

17 marca 2006 r. Komisja Heraldyczna "pogoniona" przez ministra wyraziła (zaledwie po kilku dniach od daty skargi) pozytywną opinię o przedstawionych propozycjach. Nic nie wspomniała o błędach w herbie małym, gdyż zalecała ponownie użycie postaci herbu z wymienionej wyżej książki. Nic nie napisała o błędach w herbie dużym, gdyż zaleciła jego usunięcie z symboliki miejskiej lub ograniczone użycie. Komisja nic nie wspomniała o błędnym opisie herbów w projekcie uchwały. Widać, że po skardze przysłała opinię w typie "odwalcie się - przyjmijcie co chcecie".

4 kwietnia 2006 r. Sekretarz stanu w MSWiA A. Czartoryski tłumaczy przyczyny opóźnienia. UMO nie przysłał informacji o herbie dużym i dlatego koniecznością było poszukiwanie materiałów w bibliotekach warszawskich. Niczego jednak nie znaleziono i dopiero można było przystąpić do pracy po dosłaniu ww "Zapisków Oleśnickich".

2 czerwca 2006 r. Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk wnosi uwagi do 4-ch paragrafów uchwały Rady Miasta, dotyczących jedynie samorządu gminnego, czego nie zrozumiałem. Dlatego uchwała nie została skierowana do druku w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, co jest równoważne z nieprzyjęciem uchwały Rady Miasta. Nie wiem, kiedy UMO uwzględnił zastrzeżenia Wojewody i kiedy uchwała ukazała się w ww Dzienniku. Zapewne po wydrukowaniu uchwała Rady Miasta została faktycznie przyjęta. Napisała też o uchwale Panorama Oleśnicka.

11 września 2006 r. napisałem pismo do Wojewody Dolnośląskiego o spowodowanie unieważnienia paragrafu 2 Uchwały XL/309/2006 Rady Miasta Oleśnicy z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie herbu, barw, flagi i hejnału Miasta Oleśnicy. Podałem w piśmie wszystkie błędy, o których wcześniej pisałem oraz wskazałem na błędy w tekście uchwały, o których nie wspominałem (wprowadzono kilka kolorów, które nie są używane w heraldyce). Obecnie po 14 latach pisania o herbach - inaczej sformułowałbym to pismo.

6 października 2006 r. Wojewoda napisał pismo do Komisji Heraldycznej MSWiA z prośbą o zajęcia stanowiska w sprawie moich uwag.

9 listopada 2006 r. Przewodniczący Komisji Heraldycznej w piśmie do Wojewody Dolnośląskiego stwierdziła, że popiera moje stanowisko w sprawie herbów.

4 grudnia 2006 r. Wojewoda Dolnośląski przysłał do UMO pismo, w którym obwieszcza o skierowaniu skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Niewiele z tego pisma zrozumiałem - żargon prawniczy. Ja chciałem tylko unieważnienia paragrafu 2 tej uchwały, a prawnicy Wojewody chyba chcieli zawetować całą uchwałę.

5 stycznia 2007 r. UMO skierował do WSA odpowiedź na skargę Wojewody. W niej napisano, że Przewodniczący KH na moją skargę odpowiedział pozytywnie, ale bardzo ogólnie . Natomiast powinno to się odbyć poprzez uchwałę KH, w której poszczególne zarzuty byłyby sformułowane, czyli miał napisać tekst na kilka-kilkanaście kartek. A wcześniej KH nie miała obiekcji do herbu małego i dużego, gdyż po skardze burmistrza J. Bronsia na ich opieszałość - napisali opinię szybko i bez uwag merytorycznych. Chociaż musieli widzieć błędy z zakresy ABC małego heraldyka. Dopiero po moim piśmie KH zauważyła jakie pokraczne herby i głupawą uchwałę zatwierdzili. I to było zapewne główną przyczyną oddalenia skargi.

15 czerwca 2007 r. WSA oddalił skargę Wojewody. Obecnie Burmistrz Oleśnicy jak i przewodniczący klubu Jana Bronsia twierdzą, że WSA orzekł, że uchwała herbowa jest prawidłowa. WSA tylko oddalił skargę. Nie orzekł, że moje zarzuty są błędne i że przewodniczący Komisji Heraldycznej - popierając mnie - nie ma racji. Dalej to są pokraczne herby i głupawa uchwała (nawet w niej nie potrafili poprawnie napisać definicji herbu Oleśnicy!).

Co się działo po przyjęciu uchwały RM w 2006 r.

Po przyjęciu herbów nie umieszczono ich na stronie UM, jak w innych miastach to się czyni. Czyli uchwała, przyjęte herby i ich opis (również flagi i pieczęcie) nie były dostępne mieszkańcom. 1 stycznia 2008 r. powstała nowa postać strony internetowej UMO - dalej herbów nie umieszczono.

Chyba w 2007 r. zlecono zewnętrznej firmie opracować strategię promocji Oleśnicy i w ramach niej opracowali papiery firmowe dla burmistrza i UMO. Pokazałem je wyżej - wysłano zapewne do tej firmy herb duży bez krzyżyka. Okazało się, że burmistrz ten herb na papierze firmowym rozsyłał do mieszkańców Oleśnicy i różnych instytucji przez co najmniej dwa lata. Burmistrz Oleśnicy Jan Bronś ma gdzieś herb Oleśnicy, ale powinien przestrzegać zasad prawa miejscowego. Rada Miasta zatwierdziła bowiem herb z małym krzyżykiem i taki herb powinien burmistrz mieć na swoim papierze firmowym. Trudno sobie wyobrazić sytuację, żeby właściciel firmy o ustalonej marce wysyłał do ludzi i firm pisma z innym logo, niż używa. Natomiast w Oleśnicy była to norma. Widać też, że biały orzeł św. Jana stał się ciemniejszy, co zawsze się dzieje, gdy jest zmniejszany.

Komisja Heraldyczna zaleciła, aby mały herb (z prawej) miał tarczę hiszpańską II i tę zastosowano w Uchwale RM z 2006 r. A co z nim zrobiła firma lub dział promocji UMO - tarczę okroiła i zrobiła z niej dawną wydłużoną, którą KH zaleciła zmienić. Dodatkowo jeszcze ściśnięto ten herb, aby pasował do szerokości napisu pod nim. Natomiast nikogo nie zainteresowało, że nimb złoty zapisany w uchwale RM jako okrągły - stał się elipsą. Jest to niby drobnostka, ale z takich drobnostek składa się cały herb. Natomiast świadczy o nikłej wiedzy burmistrza Bronsia o herbie.

W załącznikach uchwały Rady Miasta, obok herbów, znajdują się wzorniki kolorów w układzie RGB, CMYK i nawet PANTONE z podanymi wartościami dla czerwonego, żółtego i nawet czarnego koloru. Natomiast na rysunkach herbów powyższych i tych z sali Rady Miasta widać wiele odcieni złotego i czerwonego. Są one "na oko" niezgodne z podanymi wartościami. Znaczna poprawa tego stanu rzeczy byłaby w druku herbów wykonanych w postaci wektorowej (komputerowej), nawet na drukarkach firmowych.

W 2009 r. przyklejono duży herb do boazerii w sali Rady Miasta

Interpelacja Radnego Piotra Karaska z dn. 28 sierpnia 2009 r.

"... wszystkim znakom naszego miasta należy się szacunek. W tym też duchu chciałbym zwrócić uwagę na herb przyklejony do ściany w Sali obrad Rady Miasta. Powtarzam jeszcze raz "przyklejony".

Uważam, że szacunek dla naszego herbu wymaga aby nie był on wydrukowany na kawałku folii, ale wykonany w bardziej eleganckiej formie, aby można go było zawiesić. Za przykład postawiłbym tu herb, który bardzo często wieszany jest w Kościele Matki Bożej Miłosierdzia. Może osoba, która go wykonała, mogłaby wykonać kolejny egzemplarz na potrzeby naszej rady.

Uważam też, że należy znaleźć inne miejsce na powieszenie herbu. Nasz herb jest regularnie podczas obrad Rady Miasta zasłaniany przez ekran do rzutnika. Nie jest to na pewno wyraz szacunku dla herbu naszego miasta.

Z poważaniem
Piotr Karasek

Odpowiedź burmistrza Oleśnicy z 18 września 2009 r. Widać, że Burmistrz Bronś po mojej krytyce zmienił papier firmowy, nie używa już herbu dużego z błędami i zamienił go na mały herb, wg wzoru przyjętego w 2006 r. Jednak widać, że ten herb nie nadaje się do umieszczania na papierze firmowym, gdyż orzeł św. Jana jest czarny, a nie biały.

Wobec tego, że burmistrz nie zrealizował swojej obietnicy danej radnemu, napisałem na tej stronie w Nowościach z 3 kwietnia 2010 - " Uroczysty Herb Oleśnicy, przyklejony do boazerii w sali posiedzeń RM już ponad sześć miesięcy czeka na ramkę, aby tym samym podnieść jego rangę. Świadczy to o braku szacunku do symboli miejskich i radnych, jako przedstawicieli mieszkańców miasta.".

   

Radny Wiesław Piechówka w swoich trzech interpelacjach odnosił się do strony internetowej miasta, na której nie można znaleźć Symboli miejskich. Wiele osób zbiera wizerunki herbów, istnieją strony internetowe z herbami, mieszkańcy chcą wiedzieć jak one wyglądają, firmy turystyczne chcą je zamieszczać przy opisach miasta, a niektórzy piszą o herbach.

Poniższy tekst kieruję do radnego Marka Czarneckiego - przewodniczącego klubu radnych Jana Bronsia, który 30.01.2020 r. wygłosił opinię, że przyjęcie korekty herbu Oleśnicy zaproponowane przez "Oleśnicę Razem" - będzie - "zniwelowaniem marki Oleśnicy budowanej od 30 lat". Niestety, to była bardzo niska marka herbowa, którą burmistrz Oleśnicy dodatkowo niszczył, bo utrudnił mieszkańcom dostęp do symboli miasta na stronie UMO. Ponadto nie chciał przyjąć i promować herbów wykonanych komputerowo. Robił to z niskich pobudek, gdyż ja je promowałem, a w Oleśnicy rządzonej autokratycznie - zwykły mieszkaniec nic nie może proponować - tylko liczą się propozycje burmistrza i nie było żadnej możliwości dyskusji, nawet poprzez Towarzystwo Przyjaciół Miasta Oleśnicy.

Po naciskach internautów (także i moim) dopiero w 2008 r. umieszczono herby, ale w dziale Biuro Prasowe, a kliknąć potem należało na Heraldykę Oleśnicy (napisałem do pani rzecznik, że heraldyka jest nauką, a tam są tylko 2 herby). Tak więc herby miały być tylko dostępne dziennikarzom, mieszkańcy tam nie zaglądali i dalej nie mieli dostępu do informacji. Potem te herby zniknęły.

W 2010 r. razem z radnym Wiesławem Piechówką w desperacji "przeklikaliśmy" całą stronę UMO i znaleźliśmy je w miejscu, gdzie ich nie powinno być, bo były schowane pod Rachunek Bankowy !!!! Okazuje się, że poprzez Kontakt, a potem Rachunek Bankowy można było znaleźć niektóre Symbole Miasta.

Wiesław Piechówka 26.02.2010 r. napisał interpelację do burmistrza Bronsia i m.in. poruszył sprawę dostępności herbów na stronie UMO:

" .... Na witrynie UM dalej herb miasta o ponad 700 letniej tradycji jest dostępny pod zagadkowym nagłówkiem "Kontakt" i dopiero po następnych dwóch kliknięciach można go zobaczyć. Dlaczego nie może być dostępny podobnie jak na witrynach UG Oleśnica czy Starostwa. Dlaczego mieszkańcy nie mogą zobaczyć herbu na głównej stronie UM. Dlaczego jest prezentowany tylko herb miasta i hejnał, natomiast brak jest flag miasta, pieczęci i łańcucha burmistrza. Dlaczego w tym dziale, gdzie nie ma wizualizacji flagi, umieszczono zmiany do Uchwały Nr XL/309/2006 dotyczącej głównie flag. Niezrozumiałe jest dlaczego umieszczono zmianę do uchwały, a nie umieszczono całej uchwały, by można było zorientować się w wprowadzonych zmianach ...".

Zastępca burmistrza w odpowiedzi na interpelację stwierdził, że herby są dostępne i nic nie zrobił.

Wobec powyższego radny napisał 28 czerwca 2010 r. kolejną interpelację. Chcąc dotrzeć do większej ilości czytających przekazał ją też do umieszczenia w Panoramie Oleśnickiej nr 27 z 7-13 lipca 2010 r. Z prawej fragment artykułu dotyczący herbów.

Zatem burmistrz Bronś kolejny raz obiecuje poprawić ten stan rzeczy, chociaż będzie to zależeć, jak napisał, od stopnia złożoności problemu. Ja w tym nie widziałem żadnej złożoności, a tylko chodziło o wykazanie radnemu, że może sobie pisać co chce i nie będzie burmistrza Bronsia pouczał co ma robić.

Niestety, nie pamiętam co się zmieniło w dostępności mieszkańców miasta do symboli miejskich. Nie skopiowałem wtedy strony internetowej UMO. Ogólnie oceniam, że w UMO brak było szacunku do symboli miasta, one wcale władz Oleśnicy nie interesowały. Dlatego kłamliwa jest teza, że nowy piękny, komputerowy herb XXI wieku będzie niwelowował 30 letnią markę Oleśnicy. Parafrazując tezę Mikołaja Kopernika można tylko rzec, że lepsza marka wypiera gorszą.

Ciąg dalszy dotyczący lat 2016-2020 nastąpi...


Od autora • Lokacja miastaOleśnica piastowskaOleśnica PodiebradówOleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r.Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstwDrukarnie NumizmatyKsiążęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla OleśnicyArtyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje • BibliografiaLinkiZauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli Opisy wybranych miejscowości
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA BEZ PRZEWODNIKA....
NOWOŚCI