Wydawnictwa oleśnickie (cykliczne)
Tutaj będą prezentowane
wydawnictwa oleśnickie, których treść jest związana z szeroko pojętą tematyką
historyczną dotyczącą miasta, powiatu oraz byłego księstwa oleśnickiego.
(Pominięto wydawnictwa miejskie o niskim poziomie historycznym i z licznymi
"szkolnymi" błędmi).

Kwartalnik Powiatu
Oleśnickiego
Wydawany jest przez Powiatową i Miejską Bibliotekę Publiczną w Oleśnicy
przy współpracy z Powiatowym Centrum Edukacji Nauczycieli w Oleśnicy i finansowany
przez Starostwo Powiatowe w Oleśnicy.
Przedstawia wiele ciekawych i mało znanych faktów z historii obecnego powiatu oleśnickiego oraz sylwetki wielu znaczących, a nie zawsze znanych postaci. Dla przykładu podano spis treści numeru (1 z 2003 r.).
![]() |
|
Ponadto w każdym numerze kwartalnika jest obszerny dział dydaktyczno-metodyczny
redagowany przez Powiatowe Centrum Edukacji Nauczycieli. Kwartalnik posiada
format A4, liczy ok. 30-45 str. Można go nabyć w Galerii przy pl. Zwycięstwa
oraz w PiMBP przy ul. M. Reja. Cena wynosi 10 zł za aktualne wydanie. Wydania
archiwalne są sprzedawane po niższej cenie.
Oleśnica na starej
pocztówce
(tekst z mini-recenzji umieszczonej w Panoramie Oleśnickiej)

Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna ponownie uraczyła nas ciekawym i pięknie wydanym wydawnictwem "Oleśnica na starej pocztówce". Jest to mały zbiór 14 pocztówek pokazujący w większości nieistniejące widoki Oleśnicy, starte mijającym czasem, wojną i jej następstwami. Zamieszczone pocztówki, udostępnione przez oleśnickich kolekcjonerów - Marka Górnickiego i Ryszarda Kałużnego - to głównie rzadkie okazy i zachowane w bardzo dobrym stanie. Dzięki temu można oglądać ze szczegółami np.: nieistniejący lazaret (?) w okolicy obecnej ul. Cieszyńskiego, zniszczone w latach wojny tzw. Oleśnickie Sale Miejskie (z Teatrem Miejskim) lub początek obecnej ulicy Lwowskiej.
W słowie wstępnym prof. Paweł Banaś z Uniwersytetu Wrocławskiego słusznie pisze, że "... stanowią one wręcz nieocenione źródło historyczne. Zwłaszcza, gdy brakuje innych materiałów ikonograficznych to skromna, dotąd lekceważona pocztówka przypomina nam niegdysiejszy kształt miasta." I rzeczywiście tak jest - na nich widzimy starą Oleśnicę, wybudowaną przez dawnych mieszkańców, których trud staramy się zachować fizycznie, a gdzie to niemożliwe - chociażby tylko na ulotnych pocztówkach. A wydano ich podobno w latach 1896 -1942 około 800 rodzajów. Z tego w posiadaniu oleśnickich kolekcjonerów jest, jak można przypuszczać znacznie ponad 250. Stwarza to nadzieję na dalsze ciekawe publikacje. Przykłady innych okolicznych miast wskazują, że takie wydawnictwa mają wzięcie i są wspierane przez władze miejskie, nawet jeśli wydają je prywatnie właściciele zbiorów.
Przedstawiany "prekursor" przyszłych dużych wydawnictw został pięknie przygotowany przez Danutę Obrębską-Kubik i wydany przez znaną z dobrej jakości swoich prac - drukarnię WIK. Dodatkową zaletą tego wydawnictwa jest "dwujęzyczność", co spotka się z zadowoleniem byłych niemieckich mieszkańców Oleśnicy i zwiększy zakres nabywców.
Druk został wsparty finansowo (oprócz PiMBP) także przez Miejski Ośrodek Kultury i Sportu oraz Towarzystwo Przyjaciół Oleśnicy. Cena wydawnictwa wynosi 8 zł i jest ono do nabycia w Galerii przy pl. Zwycięstwa oraz PiMBP przy ul M. Reja.
![]()
Ukazało się już kolejne wydawnictwo z tej serii - dotyczące ogrodów, parków i skwerów. Jego sponsorem była Miejska Gospodarka Komunalna w Oleśnicy.
I to niestety, ostatni numer z tego cyklu. Galeria PiMBP została zamknięta a "duch" i autor tego przedsięwzięcia D. Obrębska- Kubik zwolniona z pracy w trakcie przygotowywania kolejnego wydawnictwa z tej serii - poświęconego kościołom. Podobno nie ma ludzi niezastąpionych i poziom merytoryczny Galerii, i zakres prac tam prowadzonych miał być kontynuowany w MOKiS. I jak można się było spodziewać - są to tylko słowa, nie poparte czynami. Jak łatwo w Oleśnicy zniszczyć cenną inicjatywę wydawniczą i "wyrównać" osoby wyrastające ponad średni poziom. Wszystkie wydawnictwa, które powstały z inicjatywy D. Kubik-Obrębskiej wymieniono na stronie PiMBP. Szkoda, że duży nakład pracy Pani Danki w większości wydawnictw (od pisania tekstów, redakcji po korektę) został ograniczony do słów "opracowanie graficzne". Nie jest to prawda.
![]()