Obrońcy miasta - bractwo kurkowe
Zapewnienie bezpieczeństwa miastu i zamieszkującej w nim ludności było jednym z podstawowych obowiązków, jakie spoczywały na jego władzach. W pierwszym, polokacyjnym okresie nad prawidłową i skuteczną realizacją tego zadania czuwał wójt. Później odpowiedzialność za obronę miasta i spokój jego mieszkańców przeszła w ręce rajców oleśnickich, regulujących całokształt życia miejskiego.
![]() |
| rys. Z. Podurgiel |
Do pełnienia służby patrolowej i wartowniczej na murach oraz w basztach i bramach miejskich (a w przypadku napaści zbrojnej do czynnej ich obrony) zobowiązani byli jego mieszkańcy - głównie członkowie, działających tu wówczas cechów rzemieślniczych, którym burmistrz wraz z rajcami powierzyli strzeżenie wyznaczonych fragmentów fortyfikacji. Wielkim zwolennikiem bractw kurkowych był ostatni Piast oleśnicki Konrad X Biały. Już wówczas musiały istnieć ich zalążki na ziemi oleśnickiej. Aby mogli oni skutecznie wypełniać swe obowiązki, konieczne było stałe ćwiczenia posługiwania się bronią - najpierw kuszą a potem bronią palną (muszkietu, hakownicy lub półhakownicy).
| W 1511 r. w Oleśnicy formalnie powstało bractwo kurkowe, dla którego w 1622 r. złotnik oleśnicki Krzysztof Peschla wykonał piękny srebrny puchar, wręczany co roku mistrzowi bractwa kurkowego (Królowi Kurkowemu). Poprzednio od 1518 do 1595 r. Król Kurkowy otrzymywał srebrne zawieszki. Właśnie one po przetopieniu posłużyły do wykonania nowego pucharu. Na pucharze wygrawerowano niektóre (zapamiętane? zapisane w kronikach?) nazwiska 17 Królów Kurkowych począwszy od 1518 r. Niektóre nazwiska powtarzają się (Kurtz), co może sugerować, że były rody parające się prawie zawodowo strzelectwem. |
![]() ![]() |
Puchar m.in. był używany do poczęstunku winem zacnych gości. Ponadto bractwa bywały obdarowywane różnymi cennymi podarunkami - miecze, monety złote itp. Służyły one za nagrody przechodnie dla dobrych strzelców. Strzelano do imitacji koguta (kura) wykonanego w glinie lub do tarczy. Tarczami dla armatek były imitacje namiotów tureckich.
Udział w zawodach strzeleckich brało prawie całe miasto. Zawody te były rodzajem festynu ludowego, a każdy mieszczanin mógł przy tej okazji znaleźć dla siebie rozrywkę. Zawody bractwa strzeleckiego, które odbywały się w we wtorek po Zielonych Świątkach stawały się prawie świętem miejskim.
Przed zawodami strzelcy gromadzili się w kościele, z którego udawali się na strzelnicę w pochodzie przez miasto. Udział w zawodach strzeleckich dla młodych rzemieślników był obowiązkowy. Liczba zawodników była uzależniona od liczebności cechu, starsi cechu zaś mieli obwiązek prowadzenia list zawodników i przekazywania ich do rady miejskiej. Zawodnicy musieli korzystać z własnej broni, którą przed rozpczęciem zawodów pokazywali starszym bractwa. Po zajęciu stanowiska na strzelnicy, zawodnicy czekali na odpowiedni znak starszego bractwa, który prowadził dane zawody. Następnie należało oddać tylko jeden strzał Po nim następowała przerwa, podczas której starsi bractwa, lub wyznaczeni przez nich ludzie, sprawdzali wynik strzelania. Kto trafił kura w łeb, ogon lub skrzydło, dostawał w nagrodę cynowy półmisek z wyobrażeniem ustrzelonej części. Kto zaś trafił w piersi kura, zostawał zwycięzcą. Obwoływano go królem kurkowym na cały rok. W nagrodę otrzymywał srebrny puchar oraz zwolniony był od płacenia w tym okresie podatków i ceł.
Po zakończeniu zawodów organizowano barwny pochód ulicami miasta, aby uczcić nowego i starego króla kurkowego. Na czele pochodu kroczył triumfator zawodów, odświętnie ubrany z odznaką swojej godności, za nim podążali starsi bractwa, za którymi niesiono chorągwie brackie. Końcową część pochodu tworzyli członkowie bractwa i zawodnicy, którzy brali udział w zawodach, a także muzykanci ( werbliści czy trębacze). Ten barwny pochód udawał się na miejsc poczęstunku, który był początkowo skromny i w zasadzie ograniczał się do piwa. Z biegiem czasu zmienił się on w wystawną ucztę.
Członkowie cechów oraz oczywiście członkowie bractwa kurkowego posiadali własne uzbrojenie. Prawdopodobnie musieli je przechowywać w arsenale (w niektórych miastach nie wolno było przechowywać broni w domu. Ani nawet nosić mieszczanom). Ponadto władze miejskie zakupywały broń do własnej zbrojowni (zwanej też cekhauzem) dla potrzeb wyposażenia zaciężnego wojska (na ten cel członkowie cechów opodatkowali się po 2 gr.). Zbrojownia mieściła się najprawdopodobniej w jednym z pomieszczeń ratusza, przy czym broń przechowywano także w innych miejscach - w wieżach bram. Proch powinien być przechowywany w odzielnym miejscu zwanym prochownią. W 1538-1540 r. dawną synagogę (po wyrzuceniu żydów z Oleśnicy) przebudowano na magazyn a potem na arsenał miejski (poszerzono wóczas wejścia umożliwjające wtaczanie armat). Brak jest informacji jaki rodzaj uzbrojenia przechowywano w Oleśnicy. Dla przykładu:
Spis arsenału Strzelina z 1371 r. - 17 hełmów, 25 półpancerzy, 3 kolczugi, 8 dobrych włóczni, 6 par rękawic i 5 sztuk broni palnej oraz beczułka prochu.
Warownia Brodnica (Krzyżacy). W roku 1419 było 13 armat z pociskami kamiennymi, 28 katapult do miotania pocisków ołowianych (z zapasem ołowiu), 3 tony prochu, 1 tona saletry, 120 kusz, 30.000 bełtów, 6 pancerzy lekkich zw. "platami", 3 pary nagolenników, 13 napierśników, 24 hełmy oraz 25 tarcz. Dla porównania - w roku 1664 warownia posiadała pięć armat (dwie z żelaza, trzy z brązu) oraz dwa moździerze (jeden żelazny, jeden brązowy).Spis arsenału (początki XVII wieku) w kaliskim cekhauzie (http://www.stary.kalisz.pl/go_strazmiejska.php) - 9 działek, niewielkie działko do kul kamiennych, 80 hakownic, 6 mieczów i 2 halabardy, 13 zbroi, 8 przyłbic, 5 pancerzy, 16 karwaszy [naramienników], 1 bania z Orłem [tj. duży proporzec], 2 chorągwie i 1bęben oraz 3 beczki prochu i 3 beczki saletry, a także 1 forma [odlewnicza] do działa i 1 mniejsza do działka.
W połowie XVI w. ranga bractw strzeleckich wzrasta. W 1556 r. cesarz Maksymilian II nakazuje obowiązkowe ćwiczenia we władaniu bronią przez wszystkich mieszczan (obawa przed napadem wojsk tureckich). Wzrasta ranga Króla Kurkowego. Inną formą ćwiczeń i rywalizacji miedzymiastowej (Bierutów, Syców) - były zawody tzw. strzelania do wołu.
Dla potrzeb bractwa kurkowego wybudowano w Oleśnicy strzelnicę. Wspomina o niej w swoim dziele J. Sinapius. Istniała ona przy bramie mariackiej. W 1690 r. mieszczanie odbudowali (zmodernizowali ja). Przy jej braku można było zaproszyć ogień (podczas strzelań o tytuł Króla Kurkowego w Namysłowie w 1782 r. spalono prawie całkowicie miasteczko Rychtal). W XIX w. z bractw strzeleckich powstawała Gwardia Obywatelska.
![]() |
Najemnicy - wojska zaciężne z XVI w. zatrudniani |
![]() |
Rada miejska, ze stojącym na jej czele burmistrzem, oprócz zapewnienia właściwej organizacji obrony miasta przed wrogiem zagrażającym mu z zewnątrz musiała także dbać o "wewnętrzne" bezpieczeństwo jego mieszkańców. Przede wszystkim chodzi tu o dopilnowanie ładu i porządku publicznego (pachołkowie i straż miejska) oraz przeciwdziałanie zagrożeniu pożarowemu (miasto było podzielone na okręgi. W każdym straż pełniło po dwóch strażników ogniowych). Zagrożenie pożarowe było większe niż jakiekolwiek inne.
W XIX w. a może jeszcze wcześniej wybudowano Dom strzelecki.Istniały także ogródki strzeleckie.
400 lat bractwa obchodzono uroczyście w 1911 r. Z tej okazji wybito medal
Od
autora •
Początki miasta • Oleśnica
piastowska • Oleśnica
Podiebradów • Oleśnica
Würtembergów •
Oleśnica w XIX w. • Fortyfikacje
miejskie • Księstwo oleśnickie
• Herb Oleśnicy
•
Herb
księstwa oleśnickiego • Herby
• Zamek oleśnicki •
Kościół zamkowy • Inne zabytki
•
Drukarnie •Książęce
krypty • Pręgierz
i szubienica • Biografie historyczne
•Pomniki oleśnickie
•
Wojsko
w Oleśnicy • Numizmaty
• Walki o Oleśnicę 1945 r. •Renowacje
i zamierzenia •
Kalendarium • Zasłużeni
dla Oleśnicy • Oleśniccy
artyści • Oleśniccy autorzy
• Inni artyści •
Oleśniccy fotograficy •
Wspomnienia osadników •
Mapki miasta
• Zagadki • Rozmaitości
•
Co
pod ziemią? • Landsmannschaft Oels
• Galeria •
Bibliografia • Linki