Wojsko będzie uczyć władze Oleśnicy szacunku do flagi państwowej

07.11.2010 r.
5 listopada 2010 r. byłem świadkiem ćwiczeń jednostek garnizonu oleśnickiego i policji przed uroczystościami Święta Niepodległości.


Pododdziały Garnizonu Oleśnica podczas ćwiczeń przed Świętem Niepodległości

Z zaskoczeniem zauważyłem, że wojsko przywiozło na pl. Zwycięstwa własny maszt flagowy i ćwiczyło na nim podnoszenie flagi państwowej.

Przywieziony maszt
Ćwiczenia podnoszenia flagi państwowej

Każdy kto czyta moją stronę, a szczególnie odsłonę Dzień Flagi wie dlaczego wojsko przywiozło własny maszt. Na pl. Zwycięstwa, który został wybudowany dla potrzeb zgromadzeń ludności z różnych okazji - zainstalowano 6 masztów. Jednak nie przewidziano w nich mechanizmu do podnoszenia flag. Dlatego flaga państwowa, miejska itp. są wciągane przy pomocy podnośnika samochodowego, potem mocowane drutami do masztu, a po zakończeniu uroczystości flagi są zrzucane jak stare firany. Wielokrotnie postulowałem, aby do masztu przymocować dwa kółeczka i linkę, umozliwiające godne podnoszenie flagi. Ale burmistrz nie zwykł słuchać opinii zwykłego mieszkańca Oleśnicy i dlatego odbywało się to niechlujnie i było dalekie od patriotycznego szacunku, jaki przystoi fladze państwowej.

Dlatego wojsko przywiozło własny maszt i pokaże władzom Olesnicy jak należy flagę podnosić i opuszczać. Nie wiem czy na 11 listopada miasto także przyśle podnośnik i jakiś pracownik przymocuje kolejny raz drutami flagę państwową do któregoś z masztów.

Podobny cywilny ceremoniał powinien być stosowany przy podnoszeniu flagi miejskiej przy okazji uroczystosci miejskich. Nic się nie stanie jeśli władze miasta i Rada Miasta, raz na rok, będą towarzyszyć podnoszeniu flagi miejskiej. Będzie to uczyć mieszkańców Oleśnicy szacunku do symboli miejskich.

W tym roku po raz pierwszy uroczystości Święta Niepodległości będą odbywać się w dwóch miejscach - na pl. Zwycięstwa i tak jak dawniej przy tzw. Pomniku Kombatanta. Najwyższy czas, aby te uroczystości odbywały się tylko na pl. Zwycięstwa. Należy zakończyć tę parodię świętowania pod poniemieckim pomnikiem poświęconym pruskim zwycięstwom, pod pomnikiem, którego nawet nie chcą oczyścić z brudu.

Na placu Zwycięstwa powinien stanąć niewielki Pomnik Polskiej Oleśnicy. Koszt jego może być zbliżony do ceny Oli - głupawego symbolu Oleśnicy, za który bez żadnych ceregieli (konkursów, przetargów) zapłacono niedawno 35 tys. zł. Ponadto należy przewidzieć umiejscowienie 1-2 masztów z typowym mechanizmem podnoszenia. Wtedy pl. Zwycięstwa byłby prawdziwym placem zwycięstwa, na którym zmieściliby się żołnierze Garnizonu Oleśnickiego i mieszkańcy Oleśnicy. Wielu mieszkanców, bez wstydu i zażenowania, przyniosłoby kwiaty pod wreszcie polski pomnik. Mam nadzieję, że nowa Rada Miasta wymusi to na burmistrzu.

Przypomnę, że 30.10.2007 r. radny miejski Wiesław Piechówka składał w tej sprawie interpelację. Burmistrz napisał w odpowiedzi, że w tej kadencji nie przewiduje budowy pomnika. Także nie przewidywał w tej kadencji wykonania rzeźby tzw. Oli, ale pieniądze na ten nieprzemyślany symbol Oleśnicy się znalazły.


Dodano 09.11.2010 r.
Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów powieszono na pl. Zwycięstwa trzy flagi (państwową, miejską i UE) zgodnie z protokołem flagowym, czyli prawidłowo! Szkoda tylko, że powieszona flaga miejska jest nielegalna, bo Rada Miasta przyjęła flagę do zawieszania pionowego o innych wymiarach. Ale nieprzestrzeganie Uchwał Rady Miasta jest normą.