Rodzaje kar

Na terenie Oleśnicy i okolicznych miast stosowano kary wg. prawa magdeburskiego, od 1532 r. zaczęto zapewne stosować także kary wg prawa zawartego w kodeksie cesarza Karola V (tzw. Karolina).

W okresie Piastów i Podiebradów kary były bardzo surowe - stały bowiem na straży własności książęcej i patrycjatu miejskiego. Oni też często współdecydowali o postawieniu kogoś przed sądem i o wysokości kary. Kara była środkiem odstraszającym. Była wykonywana publicznie - miała terroryzować mieszkańców miasta i jednocześnie dostarczać (niestety) rozrywki. Wirtembergowie zostali pozbawieni prawa wyższego - czyli orzekania kary śmierci.

W "Karolinie" zwiększono rolę tortur. W ich trakcie zazwyczaj przyznawano się do wszystkiego, nawet do tego, czego nie zrobiono. Śmierć stawała się wybawieniem.

Kary śmierci
Brak jest w źródłach oleśnickich informacji o stosowaniu kary śmierci w mieście i okolicznych wsiach. Dwa przypadki opisał J. A. Pyzik., a trzeci ujęto w historii Wołczyna. Ale wzorem innych podobnych okolicznych miast można sądzić, że była ona wykonywana raz na 2-3 lata.

W marcu 2010 uzupełniono wiedzę o wykonywaniu kary śmierci w oparciu o książkę Pana Daniela Wojtuckiego

Zazwyczaj wykonywano karę śmierci poprzez ścięcie lub powieszenie, często też poprzez łamanie kołem. Przypadki kary śmierci najpełniej opisano w kronikach okolicznych miast (Namysłów, Syców, Bierutów, Wołów, Międzyborz i innych) skąd zaczerpnięto poniższe przypadki przyczyn orzeczenia kary. Można sądzić, że w Oleśnicy było podobnie. Chociaż często rodzaj i wysokość kary były zróżnicowane w okolicznych miastach. Wynikało to z lokalnych zwyczajów, dużej swobody sądów książęcych i miejskich.

Poniższe rysunki i treść ogólna w większości pochodzą z książki: Maciej Trzciński. Miecz katowski, pręgierz, szubienica. Zabytki jurysdykcji karnej na Dolnym Sląsku (XIII-XVIII w. Wrocław 2001.

Poniższe przypadki wykonywania kary śmierci pochodzą głównie z kroniki Namysłowa (Kronika miasta Namysłowa. opr. Harjasz T. Namysłów. 1989). Jeśli zaś dotyczą innego miasta - dodatkowo przywołuje się jego nazwę.



Powieszenie - za kradzież, rozbój, fałszowanie monet itp.

29 stycznia 1477 r. w Wołowie mincerz miejski został powieszony za fałszowanie monet, pomimo sprzeciwu księcia oleśnickiego Konrada X Białego młodszego.

W 1543 r. powieszono pomocnika sukiennika, bowiem na jarmarku obcinał chłopom sakiewki z pieniędzmi.

28 stycznia 1580 r. powieszono mężczyznę, który "miał 3 żony ślubne, a w swoim zyciu tyle nakradł, że nawet tortury nie przypomniały mu wszystkiego".

W 1789 r w Sycowie powieszono kobietę za zabicie swoich dzieci.

Powieszenie było karą hańbiącą. Karę powieszenia określano jako "karę złodziejską" związaną z utratą tak ważnej w średniowieczu czci, która dotykała skazanego oraz kolejne dwa pokolenia jego następców.

Niekiedy powieszonego zdejmowano z szubienicy i rozkładano na kole umocowanym wysoko na drągu. Aby wiatr go nie zrzucił - głowę przybijano do koła. Najczęściej jednak pozostawiano na sznurze do czasu, aż sam spadł. Miało to znaczenie odstraszające.


Ścięcie - za morderstwo, zdradę (bunt), przestępstwa przeciw urzędom państwowym (np. czynna napaść na suwerena, sędziego, radnego), rozgłaszanie pomówień przeciwko urzędom, gwałt na niewieście (wg. Karoliny także za spędzanie płodu, spowodowanie bezpłodności.

Ścięcie było karą honorową. Niekiedy karani szubienicą prosili o zamianę - na ścięcie. Karę przyjmowano ze spokojem, gdyż życie w średniowieczu było krótkie i pełne wyrzeczeń.

 

W 1397 r. ścięto mężczyznę, który rozgłaszał "gadaninę", że buduje się nową wysoką wieżę bramną, "aby mieszczanie mogli zobaczyć co kapitan ma na swoim półmisku" Czyli represje za kawały polityczne nie były wymysłem XX wieku.

W 1413 r. szlachcic "został uwięziony i bezwłocznie ścięty przed ratuszem" za wszczęcie bójki i spowodowanie rozruchów przeciw burmistrzowi.

W 1550 r. ścięto mieszczkę, gdyż "jej parobek spółkował z nią i córką, która zaszła w ciążę".

9 marca 1557 r. ścięto 18-letniego młodzieńca, który w biały dzień włamał się do trzech miejscowości.

21 maja 1773 r. została ścięta mieszczka za otrucie mężczyzny.

21 lutego 1806 r. został ścięty mieczem mężczyzna za zamordowanie kobiety i kradzież pieniędzy.

Szeroko był komentowany na Śląsku wyrok sądu w Brzegu skazującego trzech uczniów gimnazjum brzeskiego na karę śmierci. Wyrok otrzymali za to, że nie usłuchali wezwania strażnika miejskiego do zakończenia picia w karczmie i zatem jeden z nich uderzył strażnika butelką w głowę (lekkie zranienie). Na dwóch uczniach wyrok wykonano. Trzeci okazał się kuzynem biskupa.

10 lutego 1691 r w Międzyborzu ścięto Georga Schuffetta, za świętokradztwo oraz za to, że dwukrotnie podpalał dom polskiego pastora Samuela Cretiusa. Głowę zatknięto na pal, a ciało przybito do koła (J. E. W. Vieweg, Chronik der Stadt Metzibor, der Kirche und der Schule daselbst. 1839.).

Zwyczajowo ściętą głowę osoby publicznej (XV-XVII w), występującej przeciw władzom miasta - gotowano, tarzano w smole i potem wystawiano na widok publiczny (nawet w ratuszu). Niekiedy bezpośrednio po ścięciu przybijano ją gwoździem do pala. Scięcie było karą bardziej szlachetną niż powieszenie. Odium kary nie spływało na dzieci.


Ćwiartowanie za zamach na panującego (zdradę) oraz morderstwo.

W dzień św. Pawła 1496 r. dowódca warty na murach (kuśnierz) został zasztyletowany w kłótni przez wartownika. Za to został pojmany i poćwiartowany.

6 maja 1569 r. został poćwiartowany mężczyzna, który zamordował swoją żonę (tłumaczenie Mateusz Magda).

Najczęściej poćwiartowanie było ostatnim krokiem pastwienia się nad sprawcami okrutnych zbrodni. Ćwiartki ciała rozmieszczano zatem przy bramach miejskich "ku przestrodze".



Spalenie żywcem - za sodomię, podpalenie, fałszowanie monet, trucicielstwo (wg Karoliny dodatkowo za czary, świętokradztwo, homoseksualizm.

Spalenie miało dwie opcje - od góry i od dołu. Wbrew pokutującym poglądom (za sprawą filmów) - ogień nie był duży, aby iskry nie zapaliły miasta. Chodziło o zadanie bólu i śmierci, a nie spalenie ciała. "Stos" mógł składać się z kilku szczap (dla oszczędności). Niekiedy przed spaleniem skazańca duszono.

Niekiedy stosowano przypalanie - umieszczano skazańca niedaleko ognia.

14 stycznia 1461r. na polecenie księcia oleśnickiego na rynku oleśnickim spalono rycerza-rabusia Hanza Borschwica, właściciela zamku wołczyńskiego.

Po 1648 r., jak pisze J. A. Pyzik - kobietom z sąsiadujących ze sobą wsi Bystre i Krzeczyn wytoczono osławione procesy czarownic. W krótkim okresie cztery kobiety, którym zarzucono stosowanie czarów ze szkodą dla bliźnich, zostały poddane okrutnym torturom, a następnie zawleczone na stos i uśmiercone.

W historii okolicznych miast nie wspomina się o nadmiernym poszukiwaniu i paleniu czarownic. Niestety, w innych miastach śląskich (szczególnie w księstwie nyskim) nawet 2-letnie dzieci były palone za czary. Wykonano nawet specjalny piec do palenia. Także w oświeconym Wrocławiu spalono 15-letniego chłopca "za zaprzedanie się szatanowi".



Zakopanie żywcem i przebicie palem - za dzieciobójstwo - stosowane tylko w stosunku do kobiet.

31 marca 1559 r. pogrzebano żywą i przebito palem służącą, gdyż zabiła swoje dziecko.

6 maja 1569 r. służąca, która udusiła swoje nowonarodzone dziecko została pogrzebana żywcem (tłumaczenie Mateusz Magda)

 




Utopienie - stosowano zastępczo wobec kobiet - dzieciobójczyń, złodziejek oraz kobiet posądzonych o zdradę, morderstwo itp. przewinienia zagrożone ścięciem i szubienicą.

Kary te wykonywano w miastach, które leżały nad głębokimi rzekami.





Łamanie kołem - za zdradę, rozbój, morderstwo.

Skazanego uderzano kołem od wozu (rysunek obok). Zasądzano łamanie od dołu lub od góry. Na dalszym rysunku skazaniec przygotowany do wyroku i koło - narzędzie zadawania śmierci. Na dalszym planie widoczne koło umieszczone na palu. Do tego koła przybijano zwłoki skazańca "ku odstraszaniu innych".

1659 r. w Bierutowie dwaj podpalacze zostają poddani torturom i skazani na smierć poprzez łamanie kołem.

W Polsce stosowano "łamanie na kole". Wówczas skazanego rozciągano na kole i łamano kości uderzeniami drąga.

(Z artykułu J. A. Pyzika) "19 lutego 1654 roku w Oleśnicy miało miejsce ekscytujące mieszkańców okrutne widowisko. Skutecznie rozproszyło ono monotonię codzienności. Ponadto jako o sensacji długo jeszcze o nim mówiono.
Widowisko to rozpoczęło się przed ratuszem. Czołowym jego bohaterem był umieszczony na wozie mężczyzna. Następnym uczestnikiem był kat, który swój występ rozpoczął od oderwania mężczyźnie z wozu wszystkich palców u rąk. Ż kolei na każdym z czterech rogów rynku rozdzierano jego piersi i ramiona rozżarzonymi kleszczami. "Ceremoniał" ten był starannie zaplanowany i dokładnie realizowany. Na pierwszym rogu rynku zdarto skazańcowi skórę z lewego ramienia, na drugim - z lewej piersi, na trzecim - z prawego ramienia i wreszcie na czwartym rogu - z prawej piersi. Następnie zdjęto skazańca z wozu i na wołowej skórze zawleczono na znajdujące się poza miastem pastwisko - miejsce ostatecznej kaźni. Odbyła się ona w obecności mnóstwa widzów, podobno w liczbie kilku tysięcy. Na specjalnie w tym celu wzniesionym pomoście odbyło się łamanie ofiary kołem. Niektóre źródła podają, że żywcem wycięto jej serce. Na koniec ciało skazańca zostało poćwiartowane, a później dla przestrogi rozwieszone przy czterech drogach poza miastem. Przy szczątkach umieszczono stosowne tabliczki miedziane, zawierające wykaz okrutnych zbrodni, których dopuścił się skazaniec ...".

Jako obostrzenie wymierzanej kary śmierci występowało bardzo często wleczenie końmi na miejsce stracenia oraz rwanie ciała rozpalonymi kleszczami.


Kary cielesne

Obcięcie ręki - za kradzież dużą;
Obcięcie palców prawej ręki - za krzywoprzysięstwo;
Obcięcie uszu i włosów za kradzież;
Kara chłosty (często łączona z relegacją) za kradzież, prostytucję;
Piętnowanie za kradzież małą, jako obostrzenie innej kary;
Oślepienie za kradzież dużą, zamiast kary śmierci (wg. Karoliny);
Wyrwanie języka i ucięcie uszu.

Kary cielesne wykonywano pod pręgierzem. Człowiek okaleczony sądownie lub napiętnowany był usunięty poza nawias społeczeństwa średniowiecznego.

Z grupy kar cielesnych najczęściej stosowane były:
Ucięcie ucha łączone z publiczną chłostą i relegacją z miasta;
Ucięcie ręki, łączone z publiczną chłostą i relegacją z miasta;
Piętnowanie, łączone z publiczną chłostą i relegacją z miasta.

Jakie kary stosowano w księstwie brzeskim za Jerzego II:

Przytaczam ten tekst, gdyż podobnie mogło być w Oleśnicy. Za mniejsze wykroczenia groził pręgierz na miejskim rynku. Mord karano łamaniem kołem, kradzieże szubienicą, a świętokradztwo paleniem na stosie. Cudzołożnych małżonków piętnowano ogniem na czole i wypędzano z miasta. Od roku 1563 wprowadzono w Brzegu zwyczaj noszenia czarnego płaszcza i kapelusza dla tych, co weszli w kolizję z prawem, podobnie jak to miało miejsce we Wrocławiu już od roku 1555. Surowo karano też wszelkie, nawet słowne, wystąpienia przeciw radzie miejskiej.
Już w początkach swych rządów wydał książę Jerzy specjalną ustawę miejską. Przede wszystkim nakazywał wszystkim mieszczanom pilnie uczęszczać na kazania. W niedzielę karczmarzom nie wolno było sprzedawać napojów. Bluźniercom groziły kary cielesne. Rada musiała też pilnie baczyć na wierność małżeńską, a tych, co innym dawali zły przykład w tym względzie, czekała nawet kara śmierci. Dokładano również starań, aby wszystkie podejrzane kobiety, trudniące się nierządem, zostały z miasta wygnane. Wg: Boras Zygmunt Książęta Piastowscy Śląska Wyd. Śląsk.


Kat miejski
Karę śmierci wykonywali pierwotnie, na początku XIII w., sami ławnicy (przeważnie najmłodszy z nich), a niekiedy nawet sam oskarżyciel. Dopiero w XIII w. pojawia się w miastach urząd zawodowego kata.

W 1631 roku wymieniany jest tutaj kat Marcin Thienel, który w tym samym roku poślubił Magdalenę, córkę zmarłego brzeskiego kata Adama Guhle. Następnie, bo około 1640 roku w Olesnicy wymieniana jest rodzina katowska Walter. Jan Walter wówczas dzierzy katowski fach w tym mieście, natomiast w pobliskim Bierutowie egzekutorem jest Marcin Walter. Jego syn Jerzy będący katem w Oleśnicy w 1668 roku poślubił Dorotę, córkę brzeskiego Schwertdienera Krzysztofa Sonnberga, a w drugim małżeństwie w 1691 roku związał się z Marią, córką kata Kühna z Bolesławca. Przypuszczalenie po nim rzemiosło katowskie w Olesnicy przeszło ponownie w ręce rodziny Thienel. Pod koniec XVII wieku wymieniany jest tutaj kat Jerzy Henryk Thienel. Po nim oleśnicka katownia mogła przypaść rodzinie Dittrich.

Analizując źródła można dojść do wniosku, że samego Hedloffa i jego rodzinkę wyprawił na drugi świat kat z rodziny Walter, jednak egzekucja ta była dość spektakularna i można przypuszczać, że ściągnięto do jej wykonania lub nadzoru innego kata, bardziej znanego. To tylko przypuszczenie, jednak w wielu przypadkach praktyki te miały miejsce. Przykład Hedloffa nie jest odosobniony. Pół wieku wczesniej w Oleśnicy stracono innego seryjnego mordercę. Jednak wykonywanie wyroków w tym mieście to już inna historia, a opisy przynajmniej kilkunastu egzekucji znajdują się w róznych kronikach. Podobnie jak opis, kosztorys i kaźń np. w Przecławicach.

Powyższy tekst dotyczący katów oleśnickich przysłał mi Pan Daniel Wojtucki znawca jurysdykcji Karnej na Śląsku - autor wspaniałej strony Zabytki jurysdykcji karnej na Śląsku - serdecznie dziękuję !!!

W Sycowie wspomina się o kacie w XVIII w. Kat także zajmował się zdejmowaniem ze sznura samobójców, ich przeniesieniem i wykopaniem dołu (niekiedy ich chowaniem). Również, jak wskazują kroniki innych miast, dodatkowo parał się odszczurzaniem miasta, zbieraniem padliny, opróżnianiem dołów kloacznych i innymi brudnymi zajęciami.

Opłaty katowskie były szczegółowo określone. Np. "katu za ukazanie się wraz ze służącymi do tortur przyrządami - 1 guldena 12 krajcarów, za stryczek albo nałożenie przyrządu do zgniatania kciuków - 36 krajcarów, za rzeczywiste tortury, bez względu na to czy z użyciem czy bez użycia ognia- 2 guldeny 2 krajcary". Kara chłosty - 2 guldeny 24 krajcary; Obcięcie uszu i nosa - 2 guldeny 24 krajcary; Ucięcie ręki, targanie kleszczami - 2 guldeny 24 krajcary; Wypalenie piętna - 1 gulden 12 krajcarów; Powieszenie - 6 guldenów; Ścięcie, złożenie do grobu i przebicie serca kołkiem - 6 guldenów; Powieszenie, ścięcie mieczem lub uduszenie połączone ze spaleniem na stosie - 7 guldenów; Spalenie żywcem "z góry", tj. od głowy, "z dołu", tj. od nóg; rozciąganie żywcem na kole - 7 guldenów; Ucięcie języka - 6 guldenów; Dodatkowe obostrzenie kary śmierci przez wleczenie końmi - 9 guldenów.
Dlatego niekiedy kary mniejszej wagi (np. chłosty) wykonywano skrycie, aby nie angażować kata.


CENNIK OPŁAT ZA TORTURY

Dotyczy arcybiskupstwa Kolonii z 1757 r. Przytaczam ten cennik ze względu na wyszczególnienie rodzajów tortur, sposób wykonywania i ich rytuał. Moneta Alba to najpewniej odpowiednik Krajcara.

CENNIK (ceny w Reichstalarach i albach)
I. Za rozrywanie na ćwierci czterema końmi 5 rt. 26 a
2. Za ćwiartowanie 4 rt
3. Za sznur niezbędny do tego celu 1 rt
4. Za rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku. włączając w to cenę sznura, gwoździ i transportu 5 rt 26 a
5. Za ścięcie i spalenie na stosie, wraz z wszelkimi kosztami 5 rt 26 a
6. Za sznur niezbędny do tego celu oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
7. Za uduszenie i spalenie na stosie 4 rt
8. Za sznur oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
9. Za spalenie żywcem 4 rt
10. Za sznur oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 rt
11. Za łamanie kołem żywcem 4 rt
12. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego celu 2 rt
13. Za zdjęcie ciała przytwierdzonego do koła 2 rt 52 a 14. Za samo ścięcie 2 rt 52 a
15. Za sznur niezbędny do tego celu oraz za chustę do przykrycia twarzy 1 rt
16. Za wykopanie dołu i złożenie w nim ciała 1 rt 26 a
17. Za ścięcie i rozpięcie ciała na kole 4 rt
I8. Za sznur i łańcuchy niezbędne do tego, a także za chustę 2 rt
19. Za odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie; łącznie 3 rt 26 a
20. Za dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem 1 rt 26 a
21. Za niezbędne do tego sznur i chustę 1 rt 26 a
22. Za ścięcie i zatknięcie głowy na palu 3 rt 26 a
23. Za sznur i chustę niezbędne do tego 1 rt 26 a
24. Za ścięcie, rozpięcie ciała na kole i zatknięcie głowy na palu; łącznie 5 rt
25. Za niezbędny do tego celu sznur, łańcuchy i chustę 2 rt
26. Za powieszenie 2 rt 52 a
27. Za niezbędne do tego sznur, gwoździe i łańcuch 1 rt 26 a
28. Zanim rozpocznie się egzekucja: za szarpanie przestępcy rozpalonymi do czerwoności szczypcami, niezależnie od wyżej wspomnianej opłaty za powieszenie; każdorazowo 0 rt 26 a
29. Za całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące potem przypalanie warg rozpalonym do
czerwoności żelazem 5 rt
30. Za sznur, szczypce i nóż używane zazwyczaj przy tej okazji 2 rt
31. Za przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub odrąbanej ręki 1 rt 26 a
32. Jeśli ktoś sam się powiesi, utopi lub w inny sposób pozbawi życia za jego odczepienie i przeniesienie, a także wykopanie dołu, w którym można złożyć zwłoki 2 rt
33. Za wygnanie człowieka z miasta lub z kraju 0 rt 52 a
34. Za chłostę w więzieniu, wliczając w to rózgi 1 rt
35. Za obicie 0 rt. 52 a
36. Ta postawienie pod pręgierzem 0 rt 52 a
37. Za postawienie pod pręgierzem i wychłostanie, wliczając w to sznur i rózgi 1 rt 26 a
38. Za postawienie pod pręgierzem, napiętnowanie i wychłostanie, wliczając w to węgle, sznur i rózgi,
a także maść używaną przy piętnowaniu 2 rt
39. Za zbadanie więźnia po napiętnowaniu 0 rt 20 a
40. Za przystawienie drabiny do szubienicy, bez względu na to, czy tego samego dnia ma być powieszona tylko jedna, czy też więcej osób 2 rt


WYNAGRODZENIE ZA TORTURY
41. Za wzbudzenie strachu poprzez okazanie narzędzi tortur 1 rt
42. Za torturę pierwszego stopnia 1 rt 26 a
43. Za wyłamanie i zmiażdżenie kciuka 0 rt 26 a
44. Za torturę drugiego stopnia, włączając w to późniejsze nastawienie stawów oraz cenę maści, której się przy tym używa 2 rt. 26 a
45. Jeśli wszelako jakaś osoba zostanie jednocześnie poddana torturom obydwu stopni, kat ma otrzymać zapłatę za obydwa stopnie tortur, nastawianie stawów i maść, za co wszystko należy mu się 6 rt
46. Za podróż i wydatki codziennie, za każdy dzień, wyłącznie jednak te dni, w czasie których dokonuje on egzekucji lub torturuje, bez względu na to, czy za dni te ukarany będzie tylko jeden, czy też więcej przestępców 0 rt 48 a
47. Za wyżywienie dziennie 1 rt 26 a
48. Za każdego z pomocników dziennie o rt. 39 a
49. Za wynajęcie konia wraz ze stajnią i obrokiem dla niego, opłata dzienna 1 rt 16 a
50..jeśli tortury lub egzekucja odbywają się w Kolonii, kat winien otrzymać za wykonane czynności wynagrodzenie według powyższego cennika bez jakichkolwiek dodatków za koszta nadzwyczajne, takie jak podróż, diety, wyżywienie, siano i obrok dla konia, i winien być całkowicie usatysfakcjonowany wspomnianym wynagrodzeniem
51. Kiedy dokonuje on egzekucji w Melaten i Deutz, otrzymuje dodatkową opłatę za siano dla konia i nic ponadto
52. Jako że punkty 16, 32 i 40 niniejszego rozporządzenia nakładają się na kompetencje grabarza, przeto grabarz powinien także otrzymywać stosowne wynagrodzenie
53. Jeśli kat wykonywać będzie swoje rzemiosło dla tych, którzy są bezpośrednimi wasalami arcybiskupstwa lub wasaIami tychże wasali, winien on otrzymać wynagrodzenie o jedną trzecią większe od podanego wyżej, a to z przyczyny. że nie dokładają się oni do rocznej pensji, jaka jest mu wypłacana
54. Wasale owi mają obowiązek zatrudniać wyłącznie jego, w żadnym wypadku nikogo obcego, bez względu na to jakiego rodzaju egzekucja ma być przeprowadzona
55. Ponieważ uskarżano się wielokrotnie, że podczas egzekucji, którymi kieruje urzędnik arcybiskupstwa, kat ośmielał się żądać pewnych sum pieniężnych lub jako dodatku do obowiązujących opłat lub zamiast nich, praktyka ta, jako wyraźne nadużycie, ma się raz na zawsze skończyć. Z tego też względu nakazujemy, by wszyscy urzędnicy arcybiskupstwa trzymali się wyżej wymienionych zasad i płacili katu wyłącznie przewidziane niniejszym stawki i nic ponadto; mają oni także każdorazowo rozliczać się z nich i przedstawiać skarbowi arcybiskupa stosowne pokwitowania
Dan w Bonn,15 stycznia 1757

"Cennik" przysłał Pan Stefan Pliss-Marszycki. Dziękuję ! (cennik najpewniej pochodzi z jakiegoś historycznego źródła, jeśli go ustalę - uzupełnię informację).

Cennik kata koszalińskiego z 1743 r. Wg http://www.polska.pl. Link usunięto)

Informacja o recenzji książki:

Pan Daniel Wojtucki napisał bardzo krytyczną recenzję książki autorstwa Szymona Wrzesińskiego "Krwawa profesja. Rzecz o katach i ich ofiarach", Kraków 2006, ss. 280. , W recenzji m. in. zauważył, że autor książki popełnił błędy wynikające z niedokładnego czytania i przepisywania informacji o egzekucjach w Oleśnicy, ze strony internetowej ( http://olesnica.nienaltowski.net/Rodzaje_kar.htm ). Autor zapisał błędnie egzekucje z Namysłowa jako wykonane w Oleśnicy. Egzekucje z Oleśnicy są znane od niedawna dzięki poszukiwaniom D. Wojtuckiego. Większość poznamy po ukazaniu się książki Jego autorstwa.


Od autora Lokacja miasta Oleśnica piastowska Oleśnica Podiebradów Oleśnica Wirtembergów
Oleśnica za Welfów
Oleśnica po 1885 r. Zamek oleśnicki Kościół zamkowy Pomniki Inne zabytki
Fortyfikacje Herb Oleśnicy Herby księstw Drukarnie Numizmaty Książęce krypty
Kary - pręgierz i szubienica Wojsko w Oleśnicy Walki w 1945 roku Renowacje zabytków
Biografie znanych osób Zasłużeni dla Oleśnicy Artyści oleśniccy Autorzy Rysowali Oleśnicę
Fotograficy Wspomnienia osadników Mapy Co pod ziemią? Landsmannschaft Oels
Wydawnictwa oleśnickie Recenzje Bibliografia LinkiZauważyli nas Interpelacje radnych
Alte Postkarten - widokówki Fotografie miastaRysunki Odeszli

Szukam sponsora do wydania książki o zamku oleśnickim
CIEKAWOSTKI ZWIEDZANIE MIASTA Z LAPTOPEM, TABLETEM ....
NOWOŚCI